Pacjenta przyjęto na oddział neurologiczny z powodu postępujących od około 6 miesięcy zaburzeń mowy i drżenia prawej kończyny górnej. W dotychczasowej diagnostyce wykluczono boreliozę, niedobór witaminy B12 i chorobę Wilsona.
Pacjenta przyjęto na oddział neurologii z powodu niedowładu czterech kończyn z towarzyszącymi zaburzeniami czucia. Chory zgłaszał mrowienie, palenie i pieczenie stóp od dziewięciu miesięcy oraz częste potykanie się w czasie chodzenia od siedmiu miesięcy.
Pacjentkę skierowano do poradni przeciwpadaczkowej z rozpoznaniem ogniskowej padaczki lekoopornej z wtórnie uogólnionymi napadami toniczno-klonicznymi. Pierwszy napad drgawkowy wystąpił w 19. roku życia. Po kolejnym, który pojawił się po około roku, rozpoczęto leczenie przeciwpadaczkowe okskarbazepiną w dawce 600 mg/d.
Pacjenta skierowano na oddział neurologiczny z powodu występujących od ponad roku ruchów mimowolnych języka i ust, będących przyczyną przygryzania języka i dolnej wargi oraz trudności z połykaniem. Chory skarżył się także na osłabienie pamięci, kłopoty ze skupieniem uwagi oraz pogorszenie nastroju. Z powodu samouszkodzeń języka i ust był konsultowany przez psychiatrę.
Pacjent skarżył się na występujące od kilku lat mrowienie stóp, do którego w ciągu ostatnich sześciu miesięcy dołączył piekący ból podeszwowej powierzchni stóp, zmniejszający się nieco po zdjęciu obuwia. Ponadto od dwóch lat chory odczuwał niewielkie zaburzenia równowagi, nasilające się po zamknięciu oczu.
38-letni mężczyzna zgłosił się do neurologa w powodu niedowładu prawej ręki utrzymującego się od 2 lat oraz opadania lewej stopy występującego od półtora roku. Objawy miały przebieg powoli postępujący.
Pacjentkę skierowano do poradni przeciwpadaczkowej po pierwszym w życiu epizodzie uogólnionych drgawek toniczno-klonicznych z oddaniem moczu i przygryzieniem języka. W czasie zbierania wywiadu pacjentka przyznała, że dwa miesiące wcześniej straciła przytomność, będąc sama w domu.
Omawiane przypadki ilustrują trudności diagnostyczne, z jakimi może się zetknąć neurolog opiekujący się chorymi na stwardnienie rozsiane.
Pacjentkę przyjęto do szpitala w celu ustalenia przyczyny powoli postępującego od około roku osłabienia prawej kończyny dolnej. Kobieta nie potrafiła dokładnie określić początku zaburzeń, ale twierdziła, że niedowład nie pojawił się nagle. Nie wiązała jego wystąpienia z żadną konkretną przyczyną, taką jak wysiłek fizyczny, uraz lub zakażenie.
Od kilku miesięcy po rozpoczęciu wysiłku fizycznego w czasie zajęć fitness pacjentka odczuwała osłabienie i niewielkie zawroty głowy. Miała wrażenie, że „za chwilę się przewróci”, ale negowała występowanie zaburzeń świadomości. Objawy te występowały na samym początku ćwiczeń fizycznych, trwały kilkanaście minut i ustępowały samoistnie mimo kontynuacji wysiłku. Po zaprzestaniu uczęszczania na zajęcia fitness dolegliwości nie nawracały.
U 41-letniego chorego od roku postępował proksymalny niedowład kończyn dolnych, powodujący trudności we wchodzeniu po schodach i wstawaniu z przysiadu. Dodatkowo pacjent skarżył się na drżenie rąk występujące od około 5 lat. Wywiad rodzinny w kierunku podobnych objawów był ujemny.
U pacjentki od około roku postępowały zaburzenia mowy (mowa spowolniała i niewyraźna) oraz niedowład kończyn dolnych. Zaburzenia mowy pojawiły się równocześnie z proksymalnym niedowładem kończyny dolnej prawej.
Pacjenta przyjęto w trybie pilnym na oddział neurologiczny z powodu utrzymujących się od kilku godzin silnych zawrotów głowy o nagłym początku. Chory miał wrażenie wirowania otoczenia.
Z powodu nagłych objawów urojeniowych pacjenta przyjęto na oddział psychiatryczny. Mężczyzna nie chorował dotychczas poważniej i aktywnie pracował zawodowo jako inżynier.
Pacjentkę przyjęto na oddział rehabilitacji neurologicznej w celu poprawy stanu funkcjonalnego po kilku epizodach wieloogniskowego uszkodzenia mózgu. Pierwsze objawy pojawiły się nagle, w pełni zdrowia, około 4 miesiące wcześniej. Obejmowały: uogólniony ściskający ból głowy, mrowienie wokół lewego kącika ust, sztywnienie lewej kończyny górnej, nudności i wymioty, dezorientację, pogorszenie pamięci, zaburzenia równowagi utrudniające poruszanie się, upadki oraz ogólne osłabienie i apatię.
40-letnia pacjentka zgłosiła się do poradni przeciwpadaczkowej z powodu zwiększenia częstości napadów oraz utrzymującego się od kilku dni uczucia „ciągłej aury” (pacjentka czuła się zdenerwowana, miała wrażenie zbliżającego się napadu).
Przedstawiamy przypadek 57-letniego mężczyzny z zaporowym bezdechem sennym, nadciśnieniem tętniczym i przewlekłą obturacyjną chorobą płuc w wywiadzie, u którego po zabiegu częściowej resekcji prawej nerki wykonanym z powodu guza wystąpiły zaburzenia świadomości, oczopląs oraz śpiączka.
Nie zawsze ból okolicy LS związany jest z nieprawidłowym stylem życia – ból w tej okolicy może być pierwszym objawem choroby onkologicznej. Pojawienie się bólu, ale przede wszystkim nietypowy i przedłużający się przebieg dolegliwości, zawsze powinny wzbudzić szczególną czujność lekarza, tym większą, im młodszy jest pacjent.
Przeczytaj opis przypadku 59-letniej kobiety, która zgłosiła się na szpitalny oddział ratunkowy z powodu trwającego od 4 godzin pogorszenia ostrości wzroku w lewym oku.
Pacjentkę przyjęto do szpitala około 1,5 godziny po wystąpieniu epizodu drgawek prawych kończyn oraz zaburzeń świadomości, które ustąpiły po podaniu 10 mg diazepamu i.v.