Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Test po teleporadzie?

08.09.2020
Małgorzata Solecka
Kurier MP

Lekarz POZ będzie mógł zlecić test na obecność koronawirusa na podstawie wywiadu zebranego w trakcie teleporady, jeśli u pacjenta łącznie wystąpią cztery typowe objawy zakażenia: gorączka, suchy kaszel, duszności i utrata zmysłu węchu i smaku. To efekt poniedziałkowego spotkania ministra zdrowia z przedstawicielami Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Fot. pixabay.com

Rozmowy trwały ponad cztery godziny. Lekarze tłumaczyli ministrowi i jego współpracownikom, dlaczego uważają, że obligatoryjne badanie fizykalne przed skierowaniem na test budzi tak duży sprzeciw środowiska. Resort zdrowia zgodził się na wprowadzenia zmian w rozporządzeniu regulującym nowe obowiązki lekarzy rodzinnych – nie są to jednak zmiany zasadnicze. Sam minister nazywa je „furtką”, co przy skali problemu (ponad 100 tysięcy pacjentów infekcyjnych w poradniach POZ dziennie) może się okazać niewystarczające.

Ustalono bowiem, że pacjenci z wysokim, klinicznym prawdopodobieństwem COVID-19, czyli – łącznie – z utrzymującą się gorączką powyżej 38 st. C, kaszlem, dusznościami oraz utratą węchu lub smaku, będą mogli być kierowani na test po teleporadzie u lekarza rodzinnego. Kluczowe jest słowo „łącznie”. Jeśli któregoś z objawów zabraknie, skierowanie na podstawie teleporady będzie niemożliwe. – Zlecenie wykonania testu molekularnego RT-PCR u osoby, u której podejrzewa lub rozpoznaje się zakażenie lub chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2 przez lekarza udzielającego świadczeń zdrowotnych u świadczeniodawcy POZ, wymaga przeprowadzenia badania fizykalnego albo teleporady, w trakcie której stwierdził kliniczne objawy tej choroby, w tym temperatury ciała powyżej 38 stopni Celsjusza, kaszlu, duszności i utraty węchu lub smaku, co odnotowuje się w dokumentacji medycznej – wyjaśnił na Twitterze minister Adam Niedzielski.

strona 1 z 2

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!

Stacje sanitarno-epidemiologiczne i oddziały zakaźne w Polsce

Partnerem serwisu jest