Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Kraska: chorych na COVID-19 w przychodniach może być 15-20%

09.09.2020
Klaudia Torchała

Do przychodni w sezonie jesiennym może zgłaszać się dziennie 100-200 tys. pacjentów, z tego osoby zakażone COVID-19 mogą stanowić 15-20 proc. – przytoczył szacunki przedstawiane przez epidemiologów w Radiu TOK FM wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.


Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Fot. MZ

Wiceminister w środę rano w Radiu TOK FM pytany był o szacunki, ile osób zgłosi się w sezonie grypowym do przychodni na wizytę lekarską. Powiedział, że jest to 100-200 tys. pacjentów dziennie. Natomiast tych, którzy będą zakażeni COVID-19, może być 15-20 proc.

– Epidemiolodzy twierdzą, że tych pacjentów, którzy mogą mieć zakażenie koronawirusem, będzie od 15 do 20 proc. To są bardzo wysoko zawieszone statystyki. Pozostałe osoby zgłaszają się z tymi zwykłymi przeziębieniami, zwykłą infekcją. Każdy z nas na jesieni ma katar, kaszel, stan podgorączkowy. Musimy tych pacjentów dwoma drogami diagnozować, dlatego chcemy, aby ten dostęp odbywał się nie tylko przez teleporadę – stwierdził Kraska.

Pytany o szczegółowe rozwiązanie dotyczące tego, że lekarz rodzinny będzie mógł zlecić w ramach drugiej teleporady wykonanie testu pod kątem koronawirusa, pod warunkiem, że wystąpią u pacjenta cztery objawy: gorączka powyżej 38 st. C, kaszel i duszności oraz utrata węchu lub smaku odpowiadał, że jeśli takie rozwiązanie nie będzie się sprawdzać, to po konsultacjach ze środowiskiem lekarskim, konsultantami krajowymi, to „się zmieni”.

– Nie podchodzimy do tego na sztywno – zapewnił wiceminister. Zaznaczył też, że takie rozwiązanie zostało wypracowane „razem z lekarzami rodzinnymi”.

W pierwotnie przygotowanym projekcie zmiany przewidywano, że lekarz rodzinny w czasie drugiej wizyty (pierwsza byłaby poradą zdalną) musiałby – przed zleceniem wymazu – pacjenta z podejrzeniem COVID-19 zbadać fizykalnie. Taki pomysł wywołał wiele kontrowersji. Ostatecznie w przepisach, które weszły w życie w środę ustalono, że druga wizyta lekarska – podczas której, w uzasadnionych przypadkach, lekarz będzie kierował na test – będzie mogła być również wizytą zdalną.