Mamy system, który pozwala monitorować zasób łóżek i ich wykorzystanie w skali całego kraju, by dyspozytorzy mieli obraz, gdzie zespoły ratownictwa medycznego z pacjentem mogą być kierowane - powiedział w środę minister zdrowia Adam Niedzielski na konferencji prasowej.
Adam Niedzielski. Fot. Krystian Maj / KPRM
Niedzielski podziękował Ministerstwu Obrony Narodowej i Wojskom Obrony Terytorialnej. Żołnierze WOT – jak ocenił – w realny i zauważalny sposób poprawili jakość tego systemu danych, które były do niego wprowadzane. – Teraz mamy mniejszą liczbę sytuacji z takimi konsekwencjami, gdzie karetka musi dłużej czekać – powiedział szef MZ.
Ferie w domu
Minister zdrowia mówił, że wystąpienie trzeciej fali pandemii COVID-19 zależy od naszego zachowania. – Dlatego z całą stanowczością, determinacją i siłą będziemy namawiali i będziemy przygotowywali takie rozwiązania w zakresie obostrzeń, które dają szansę na obronienie się przed tym zagrożeniem – oświadczył Niedzielski.
Jak mówił, właśnie z tego powodu podjęto decyzję o skumulowaniu ferii w jednym terminie. Minister dodał, że ferie powinny odbywać się pod hasłem „Zostań w domu”. – Mimo różnych sygnałów pojawiających się, jak będą wyglądały ferie, nasze stanowisko jest bezwzględne: ferie spędzamy w domu. To jest jedyna broń, która nas może uchronić przed trzecią falą pandemii – podkreślił.
Odnosząc się do zamykania stoków narciarskich, minister zdrowia poinformował, że na forum europejskim prowadzone są rozmowy o tym, aby skoordynować decyzje o czasie trwania ferii zimowych i o obostrzeniach, które będą w tym zakresie nakładane.
– Ostateczne decyzje dotyczące tego, jak w ferie będą wyglądały różne obostrzenia (...), będą powiązane z tym, jakie rozwiązania zostaną wypracowane w mechanizmie europejskim – zaznaczył Niedzielski.
– Z tego co wiem, rządy niektórych krajów już bardzo wyraźnie powiedziały, że będą zamykały swoje ośrodki narciarskie i oczekują tego od innych krajów po to, żeby nie psuć – na zasadzie, że gdzieś można, a gdzieś nie można – ogólnego standardu solidarności czy odpowiedzialności europejskiej, również w zakresie pandemii – dodał.
Żeby karetka dojeżdżała szybciej
Niedzielski podkreślił, że dzienna liczba zachorowań zmalała do 10-15 tys. – To jest zmiana w stosunku do tego, co obserwowaliśmy w zeszłym tygodniu, kiedy liczba dziennych zachorowań wahała się w przedziale 20-25 tys. – zauważył.
Jak mówił jest to efekt wprowadzonych dwa tygodnie temu przez rząd obostrzeń, takich jak przejście na naukę zdalną uczniów klas I-III szkół podstawowych i zamknięcie galerii handlowych oraz zmiany systemu raportowania liczby zakażeń. Tłumaczył, że dotychczasowy system sprawozdawczy oparty na sanepidzie pokazywał stan epidemii z opóźnieniem. Tymczasem w obecnym systemie, w którym wyniki testów na koronawirusa są bezpośrednio wprowadzane przez laboratoria, to opóźnienie zostało zlikwidowane i dzienne raporty o liczbie zachorowań pokazują bardziej bieżącą sytuację.
Dodał, że w skali ogólnopolskiej są dni, kiedy maleje liczba hospitalizacji. – Największy spadek, jaki zanotowaliśmy, to było ponad 200 łóżek, ale ciągle jesteśmy daleko od strefy komfortu, mimo tendencji zmniejszenia. To dlatego, że dzienna liczba zakażeń na poziomie 10-15 tys. to jest cały czas ogromne obciążenie dla systemu ochrony zdrowotnej – zaznaczył szef MZ.
Niedzielski przyznał, że w ostatnim czasie notowana jest bardzo duża liczbę zgonów z powodu COVID-19. W środę resort zdrowia podał, że zmarły 674 osoby, najwięcej od początku epidemii.
– Bardzo intensywnie pracujemy nad tym, by na każdym etapie leczenia zapewnić takie rozwiązania, które by zmniejszyły liczbę zgonów – poinformował minister. – Chodzi o to, żeby zespoły ratownictwa medycznego działały w sposób sprawniejszy, żeby ta karetka dojeżdżała szybciej. Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie testów antygenowych do zespołów ratownictwa medycznego. Te testy mają kluczową rolę do odegrania, ponieważ oznaczenie pacjenta, czy jest dodatni czy ujemny w trakcie przewozu czy na miejscu przy interwencji powoduje lepsze udrożnienie ścieżki prowadzenia pacjenta. Bo pacjent, który będzie miał dodatni wynik, będzie jechał od razu do szpitala covidowego i tam będzie już prowadzony nie obciążając zwykłego SOR-u.
Finansowe wsparcie dla onkologii
Niedzielski wskazywał, że przygotowany został pakiet rozwiązań, który ma „jeszcze bardziej usprawnić walkę z pandemią i przede wszystkim dać przekonanie pacjentom, że dostępność w różnych zakresach medycznych jest również pilnowana”.
Podkreślał, że dostępność leczenia innego niż covidowe jest również priorytetowa. Wskazywał, że ważne jest „pilnowanie pewnego balansu między tym, ile zasobów i środków przeznaczamy na covid, a ile jednak powinno być przeznaczone na inne zakresy”.
– Nadal głównym zabójcą, jeśli można tak powiedzieć, w Polsce są nowotwory, są choroby kardiologiczne. Nie tracąc z oczu czy z pola uwagi zagadnień covidowych, również musimy pilnować tego, by takie rozwiązania dostarczać – zaznaczył.
– Przygotowaliśmy takie rozwiązanie, które ma wesprzeć finansowo ośrodki onkologiczne ze specjalnym przeznaczeniem na środki zabezpieczenia. Środki zabezpieczenia oczywiście przed covidem tak, by pacjenci i personel czuli się bezpieczni i żebyśmy bez wahania, gdy tylko pojawia się jakiś niepokojący sygnał w naszym organizmie, zgłaszali się czy to lekarza POZ, ale też docelowo do ośrodków onkologicznych – powiedział minister zdrowia.
Podziękował również medykom, pielęgniarkom i położnym, ratownikom, diagnostom laboratoryjnym, a także personelowi niemedycznemu pracującemu w dobie pandemii też ze zdwojonym wysiłkiem „za to, co mamy za sobą, ale też prosząc o dalszy wysiłek, patrząc na to, co mamy przed sobą”. – Trzecia fala jest realnym zagrożeniem i zróbmy wszystko, by jej uniknąć – powiedział Niedzielski.
Automatyczna kwarantanna
Minister zdrowia został zapytany na środowej konferencji prasowej, czy można nie zrobić zleconego przez lekarza POZ testu na COVID-19. – Zauważyliśmy, że po zleceniu od lekarza POZ pojawia się pewien odsetek osób, które odwlekają (zrobienie testu – PAP). Dlatego wprowadziliśmy rozwiązanie, że następuje automatyczna kwarantanna osoby, która ma takie zlecenie od lekarza POZ – mówił Niedzielski.
– W gruncie rzeczy, dokąd ten test jest niewykonany, osoba automatycznie znajduje się na kwarantannie, co również oznacza dolegliwość w postaci możliwej kontroli policyjnej – dodał.
– Reguła „zostań w domu” nie dotyczy sytuacji, gdy potrzebny jest kontakt z lekarzem. W przypadku COVID-u bardzo ważnym elementem jest wyłapanie momentu, w którym pacjent potrzebuje bardziej intensywnej interwencji lekarskiej, która powinna mieć miejsce w szpitalu – zaznaczył szef MZ. – Chodzi o to, by w odpowiednim momencie reagować, by nie lekceważyć objawów, oznak, sygnałów, które wysyła nam nasz organizm. Nie dotyczy to tylko COVID-19.
Szpitale tymczasowe
Podczas konferencji prasowej dziennikarze zapytali Niedzielskiego o nowe kryteria przyjmowania pacjentów do szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym w Warszawie. Według RMF FM wykreślono m.in. warunek, że chory nie może mieć zapalenia płuc. Każdy taki przypadek ma być teraz konsultowany przez centrum koordynacji z lekarzem w szpitalu, który chce przekazać chorego.
Szef MZ poinformował, że pierwotne kryteria przyjmowania pacjentów na Narodowy były dokumentem wewnętrznym opracowanym przez kierującego placówką dra Artura Zaczyńskiego.
– Na moje, i przede wszystkim premiera życzenie rada epidemiczna przy premierze wzięła na warsztat te kryteria i przedyskutowała je w szerszym gronie, które reprezentowało szerokie spektrum specjalistów medycznych, m.in. z zakresu intensywnej terapii. W wyniku tej dyskusji wytyczne zostały zmodyfikowane w kierunku przyjmowania pacjentów przede wszystkim wymagających wsparcia tlenowego – powiedział.
Dodał, że instalacja tlenowa w tymczasowej lecznicy na Narodowym jest „jedną z najnowocześniejszych, bardzo wydajnych i może udźwignąć ciężar podtrzymania zdrowia większej liczby pacjentów”.
Szpital na Narodowym funkcjonuje od początku listopada. Jest filią Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.
– W ostatnim czasie pojawiło się dużo sygnałów w przestrzeni publicznej, co do zasadności tworzenia szpitali tymczasowych w dobie, kiedy pandemia wyhamowuje – wskazał szef resortu. – Mamy jeden mocny przekaz – szpitale tymczasowe są naszą ostatnią linią obrony, którą będziemy wykorzystywali w razie pojawienia się trzeciej fali zachorowań.