Minister stwierdził, że trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że istnieje ryzyko takiego rozwoju sytuacji. – Trzecia fala zachorowań, o której mówimy w różnych prognozach, może nałożyć się na szczyt zachorowań grypowych, który na ogół co roku ma miejsce w okolicach przełomu i marca – wskazał.
Szpitale tymczasowe, które są przygotowywane w każdym województwie to – jak podkreślił – zabezpieczenie na taką sytuację, gdyby trzecia fala się pojawiła. – To oznacza, że na pewno do marca nie będzie można podejmować decyzji o wycofaniu się z budowy czy funkcjonowania szpitali tymczasowych – zaznaczył Niedzielski. – One mają miejsce w systemie – dodał.
Niedzielski podkreślił jednocześnie, że trzecia fala nie jest nieunikniona i zależy m.in. od tego, jak w najbliższym czasie Polacy będą się zachowywali.
Święta
Minister zdrowia został poproszony o doprecyzowanie informacji nt. ograniczeń podczas tegorocznych świąt Bożego Narodzenia, był także zapytany o planowane ograniczenia na sylwestra.
Niedzielski wskazywał, że w minionym tygodniu został opublikowany „pakiet regulacyjny”, który pokazuje, co będzie się działo w ciągu czterech tygodni od 28 listopada do 27 grudnia, a także projekty rozporządzeń, które będą miały zastosowanie w zależności od tego, jaka będzie dzienna liczba zachorowań.
– Kolejna decyzja, którą podejmiemy będzie podejmowana przed świętami i ona będzie definiowała, co będziemy po świętach robili, a to wszystko zależy od tego, jakie będzie natężenie pandemii, jaki będzie przebieg i przede wszystkim ta dzienna liczba zachorowań – mówił.
– Jeżeli chodzi o święta, to przyjęliśmy takie rozwiązanie, że oprócz rodziny może pojawić się dodatkowe 5 osób, ale namawiamy do kameralnego, w gronie najbliższej rodziny spędzonego okresu świątecznego tak, żeby to były naprawdę już ostatnie święta, które musimy spędzać w ten sposób – dodał szef MZ.
GIS
– Jeżeli chodzi o kwestię Głównego Inspektora Sanitarnego, na razie konkurs nie jest ogłoszony. W tej chwili w organizacji trwa przede wszystkim proces wdrożenia serwisu, czyli nowego systemu informatycznego, który ma uporządkować przepływ informacji w tej organizacji – powiedział Niedzielski.
– Tym procesem dowodzi i przewodzi mu pan minister Saczka, czyli osoba, która zastępuje w czasie nieobecności GIS i to jest w tej chwili główne wzywanie, na nim się skupiamy, bo to jest potencjalnie odmiana czy nowa jakość, którą będziemy mogli zaoferować pacjentom, który bardzo narzekali na kontakty z sanepidem, dlatego teraz nie skupiamy się na kwestiach personalnych – dodał szef resortu zdrowia.
Testy antygenowe
Niedzielski przypomniał na konferencji prasowej, że pierwszym rozwiązaniem dotyczącym wykorzystania testów antygenowych było ich zastosowanie w SOR-ach i na izbach przyjęć.
– Drugim krokiem, jeżeli chodzi o wykorzystanie testów antygenowych jest wprowadzenie tych testów systemowo do karetek, po to, żeby można było szybko uzyskać informację, co zrobić z pacjentem, jaką ścieżką go poprowadzić - czy skierować od razu do szpitala covidowego czy do szpitala, gdzie są leczone inne zakresy (chorób) – wyjaśnił Niedzielski.
Przekazał, że trzecim rozwiązaniem, nad którym jeszcze toczą się prace jest wprowadzenie testowania antygenami personelu DPS-ów.
– Przed nami jest jedna bardzo ważna decyzja - mam nadzieję, że ona zostanie podjęta w tym tygodniu, ale ona wymaga konsultacji też ze środowiskiem lekarskim, ze środowiskiem epidemiologów - bo chcielibyśmy wprowadzić testy antygenowe do Podstawowej Opieki Zdrowotnej – powiedział minister zdrowia.
Wyjaśnił, że intencją jest to, żeby pacjent, który przyjedzie do gabinetu lekarskiego miał szanse wykonania takiego testu antygenowego, o ile pojawiają się objawy bądź inne informacje wskazujące na ryzyko zachorowania na COVID-19.
Niedzielski przypomniał też, że w trzech województwach – podkarpackim, małopolskim i śląskim mają zostać przeprowadzone badania przesiewowe. Szef MZ dodał, że we wtorek spotkał się z wojewodami, którzy mają wskazać grupy, które są najbardziej wskazane do przejścia badań przesiewowych. – Dzisiaj po południu będziemy mieli telekonferencję (z wojewodami), na której ustalimy szczegóły – powiedział Niedzielski.
Niedziela handlowa
Szef MZ odniósł się też do projektu ustawy opublikowanego w środę na stronach RCL, który zakłada, że niedziela 6 grudnia będzie niedzielą handlową. Niedzielski powiedział, że jest zapewnienie ze strony sektora handlowego, że pilnowany będzie reżim sanitarny. – Wydaje się, że ta jedna niedziela poprawi komfort rozładowując potencjalny tłok, jaki mógłby się pojawić w galeriach handlowych – powiedział Niedzielski.
System przekazywania informacji o zakażonych
Dziennikarze pytali Niedzielskiego o pojawiające się opinie, że wyłączenie powiatowych sanepidów z podawania na swych stronach liczby zakażonych koronawirusem zaciemni system.
– My ten system sprawozdawczości po prostu udoskonaliliśmy. W tym sensie, że przeszliśmy na informację, która ma bardziej bieżący charakter, jest zobiektywizowana, bo jest oparta na obiektywnym narzędziu w postaci systemu informatycznego. Tutaj nie ma ręcznego zbierania danych, tabelek excelowych, które potem są łączone, to jest automatyczna informacja – odpowiedział minister zdrowia.
– Więc zarzut, że próbujemy tu iść w takim kierunku jest zupełnie nieuzasadniony, bo my idziemy w zupełnie innym kierunku - w kierunku większej przejrzystości, automatyzacji, przekazywania tej informacji i oczywiście też jej publikacji, bo jest nowy serwis, na którym te informacje publikujemy i który to serwis będziemy udostępniali – tłumaczył.
Mówił, że utrzymywanie ręcznego systemu, gdy jest system automatyczny oparty na narzędziu informatycznym, „wydaje się absurdalnie nieracjonalne”. Dodał, że przemawia za tym również „zaangażowanie zasobów”. – Proszę mi wierzyć, sanepid ma się czym zajmować, a nie składaniem ręcznych tabelek excelowych – dodał.
Wskazywał również, że „system sanepidowski” z opóźnieniem pokazywał pewne zjawiska, a obecny oparty jest bezpośrednio na sprawozdaniach z laboratoriów.
Po wykryciu nieścisłości w podawaniu danych o liczbie zakażeń GIS zapowiedział, że od wtorku narzędzia rejestracji danych zostaną ujednolicone i będą opierać się wyłącznie na elektronicznym zbieraniu danych. Laboratoria mają wprowadzać dane do elektronicznego systemu EWP w ciągu maksymalnie 48 godzin. Dane pochodzące z systemu są od wtorku ogłaszane przez resort zdrowia w porannych statystykach. I te dane są też prezentowane na rządowej stronie gov.pl.
Na tej stronie zamieszczane są informacje o dziennej liczbie zakażeń w podziale na województwa i powiaty. Do tej pory dane o liczbie zakażeń w powiatach i województwach publikowały lokalne stacje sanepidu.
Resort zapewnia, że strona będzie stopniowo uzupełniana o dane historyczne i o bieżące wykresy prezentujące przebieg epidemii.
Pulsoksymetry
Program zdalnego monitorowania stanu zdrowia pacjentów z COVID-19 z wykorzystaniem pulsoksymetrów rozwija się; objętych nim jest obecnie ok. 500 osób - przekazał w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. - Chcielibyśmy, aby wszyscy pacjenci, którzy mają pozytywny wynik, byli do tego programu wciągnięci - powiedział w Warszawie szef resortu zdrowia.
"Saturacja krwi, czyli natlenienie informuje, kiedy pojawia się krytyczny moment i pacjent powinien trafić do szpitala. Monitorowanie będzie podstawą do tego, by zespoły ratownictwa medycznego podejmowały interwencję i to jest zagadnienie, nad którym teraz bardzo intensywnie pracujemy" – powiedział minister.
Po zakończeniu pilotażu w Małopolsce monitorowanie parametrów u pacjentów z COVID-19 z grup podwyższonego ryzyka za pomocą pulsoksymetrów ma być zastosowane w całym kraju. Pilotażem w Małopolsce objętych ma być – jak informowało MZ - 1500 osób.
Resort wyjaśniał, że istotą wdrażanego systemu jest samodzielny pomiar saturacji oraz tętna w domu za pomocą wypożyczonych pulsoksymetrów i pomiar temperatury, które po wprowadzeniu do aplikacji na telefonie i przesłaniu do centrum monitorowania w zestawieniu z jednorazową oceną ryzyka na podstawie wywiadu medycznego przeprowadzoną przez lekarza POZ, pozwolą wskazać pacjentów, którzy wymagają hospitalizacji.