"Prawdopodobnie początek końca trzeciej fali"

17.04.2021
Elżbieta Bielecka, Mateusz Mikowski

"Wydaje się, że spełnia się scenariusz stopniowego ustępowania trzeciej fali pandemii, przynajmniej jeśli chodzi o potwierdzone przypadki zakażeń i zmniejszającą się liczbę chorych, w szpitalach, także pod respiratorami" - powiedział prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski. Zaznaczył przy tym, że zmniejszenie tych parametrów wskazuje na to, że "mamy prawdopodobnie początek końca trzeciej fali".

"Oczywiście nie oznacza to, że jest dobrze" - podkreślił. "W szpitalach jest bardzo źle, jest bardzo duże przeciążenie. Te zmniejszające się nieco liczby nie mają znaczenia z punktu widzenia szpitali, gdzie jest i tak nadmiarowość chorych. Bardzo trudno leczy się w takich warunkach" - kontynuował lekarz. Wskazał, że jeszcze przez dwa - trzy tygodnie można się spodziewać bardzo dużej liczby zgonów.

Zapytany o to, jakie wskaźniki należy brać pod uwagę przy ocenie etapu fali pandemii, zaznaczył, że liczba zgonów będzie nadal podstawową rzeczą, podobnie jak liczba osób hospitalizowanych i pod respiratorami, liczba zakażeń oraz współczynnik reprodukcji koronawirusa - wskazujący, ile statystycznie osób zakaża chory na COVID-19.

"Jest on teraz na poziomie 0,89 - w każdym województwie jest poniżej 1. Wskazuje to, że pandemia jest w odwrocie. Już można powiedzieć, że trzecia fala jest w odwrocie, ale nie można powiedzieć więcej i należy to formułować ostrożnie" - zastrzegł dr Sutkowski. Dodał, że w jego ocenie do maja będziemy mieć do czynienia z "ogromną liczbą zgonów", więc bardzo trudno o hurraoptymizm. "Decydowały będą wskaźniki" - podsumował.

W sobotę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 15 763 nowych zakażeniach koronawirusem, zmarło 616 osób. W ubiegłą sobotę informowano o 24 856 nowych przypadkach i 749 zmarłych. Z przed dwoma tygodniami odnotowano 28 073 nowe przypadki zakażenia, 571 osób zmarło.

Prof. Włodzimierz Gut pytany w sobotę o te statystyki powiedział, że "choremu się poprawiło". "Teraz znajdujemy się w momencie, kiedy po kolejnym wzroście jest okres stabilizacji, z którego możemy iść albo w górę albo w dół. W zależności od zachowań ludzi" - zaznaczył wirusolog.

Zdaniem eksperta zmniejszenie zachorowań jest efektem zmniejszenia "ruchliwości" obywateli. Jak dodał, nie oczekuje, że spadek zakażeń zapewni możliwość opanowania sytuacji przed zaszczepieniem 2/3 populacji. Zastrzegł, że jeżeli nowe zachorowania spadną do 1 tys. dziennie, kontrola sytuacji będzie możliwa. "A jeśli spadną do 300, to będzie można powiedzieć, że mamy sprawę za sobą" - dodał.

Gut podkreślił, że sytuacja epidemiczna w najbliższych tygodniach będzie zależała przede wszystkim od zachowań ludzi. "Zbliża się majówka, zbliżają się imprezy m.in. sportowe. Jeżeli będziemy startowali do tego okresu z obecnego poziomu kilkunastu tysięcy zakażeń, to może być bardzo źle" - zaznaczył.

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!

Partnerem serwisu jest