Studium kryzysu (16)

19.06.2022
Małgorzata Solecka
Kurier MP

Liczba nowych zakażeń SARS-CoV-2 w Europie w ujęciu tygodniowym wzrosła o ponad jedną piątą – są kraje, które mimo rozluźnienia środków bezpieczeństwa cały czas monitorują sytuację (Polska do nich jednak nie należy). W UE, jak podał w ostatnim tygodniu Eurostat, w kwietniu liczba zgonów nadmiarowych wzrosła w porównaniu ze średnią wieloletnią o 10 proc. Polska jest nieco powyżej tej normy. A minister zdrowia powołał zespół, który zbada sytuację zdrowotną Polaków w czasie pandemii.

Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Największy sukces. Szczepionki dla najmłodszych. USA zatwierdziły stosowanie szczepionek firm Pfizer oraz Moderna przeciwko COVID-19 u dzieci od 6. miesiąca życia. Szczepienia ruszą, co ogłosił w mediach społecznościowych prezydent Joe Biden, już w rozpoczynającym się tygodniu. – Wielu rodziców, opiekunów i lekarzy czekało na szczepionkę dla małych dzieci, ta akcja pomoże je ochronić przed hospitalizacją i zgonami – napisał w komunikacie prasowym szef FDA Robert Califf.

W USA jest około 20 milionów dzieci poniżej 5. roku życia, które do tej pory nie mogły być chronione przed COVID-19. Z rządowych szacunków wynika, że niemal pół tysiąca z nich zmarło w czasie ponad dwóch lat pandemii – fatalny okazał się zwłaszcza ostatni wariant. Podczas fal napędzanych Omikronem i jego subwariantami gwałtownie wzrosły wskaźniki hospitalizacji najmłodszych. Łącznie od początku pandemii w USA z powodu COVID-19 hospitalizowano 45 tys. dzieci poniżej 5. roku życia, z czego jedna czwarta trafiła na oddziały intensywnej terapii.

Moderna będzie dostępna dla dzieci w wieku od 6 miesięcy do 5 lat. Natomiast szczepionka Pfizer – dla dzieci od 6 miesięcy do 4 lat, bo preparat Pfizera jest zaakceptowany dla pięciolatków i starszych dzieci od listopada zeszłego roku.

Największa porażka. Nadmiarowe zgony. Eurostat w minionym tygodniu podał najnowsze dane na temat nadmiarowych zgonów w Unii Europejskiej. W kwietniu, w porównaniu ze średnią z lat 2016-2019, liczba zgonów nadmiarowych wzrosła o 10 proc. (w marcu nadmierna śmiertelność wynosiła 6 proc., a w styczniu i lutym po 8 proc.). Rozpiętość między poszczególnymi krajami członkowskimi jest ogromna: Szwecja odnotowała ujemną wartość (-5 proc.), Grecja – wyższą aż o 28 proc. Blisko 20 proc. znalazły się m.in. Irlandia i Austria. W Polsce w kwietniu było 11 proc. nadmiarowych zgonów.

Można powiedzieć, jesteśmy blisko średniej unijnej, czyli – nie jest źle. Jednak wystarczy rzut oka na graficzne przedstawienie danych o nadmiernej śmiertelności, by pożegnać się z optymistyczną interpretacją komunikatu Eurostatu. Od jesieni 2020 roku Polska w kolejnych falach osiągała poziomy nadmiernej liczby zgonów 2,5, a nawet blisko trzykrotnie wyższe niż unijna średnia.

Największy znak zapytania. Zespół ds. analizy sytuacji zdrowotnej w czasie pandemii. Minister zdrowia zarządzeniem powołał zespół, którego zadaniem będzie analiza sytuacji zdrowotnej ludności w czasie pandemii oraz ocena jej konsekwencji zdrowotnych. Zadania zostały nakreślone szeroko. To, po pierwsze, przeprowadzenie kompleksowej analizy sytuacji zdrowotnej ludności Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pandemii COVID-19, po drugie – zidentyfikowanie konsekwencji zdrowotnych powstałych w związku z pandemią COVID-19, po trzecie – przygotowanie propozycji zmian systemowych mających na celu wyjście z długu zdrowotnego. Powstanie też raport z owych analiz.

Zaś w skład nowo powołanego Zespołu wchodzą: Dariusz Poznański, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia (przewodniczący) oraz… urzędnicy Ministerstwa Zdrowia, NFZ, GIS, Centrum e-Zdrowia, NIZP PZH-PIB. W pracach Zespołu mogą uczestniczyć, z głosem doradczym, osoby niebędące członkami zespołu, na zaproszenie przewodniczącego.

Kiedyś, w innej epoce – ale przecież nie tak dawno, bo również za czasów poprzednich ministrów z Prawa i Sprawiedliwości, minister powołując zespół zapraszał do współpracy ekspertów zewnętrznych. Taki był sens zespołów przy ministrze zdrowia. Urzędnicy resortu, owszem, w pracach uczestniczyli – zajmowali się jednak głównie kwestiami organizacyjnymi. Można powiedzieć, że w czasach Konstantego Radziwiłła i Łukasza Szumowskiego zespoły eksperckie nadal pracowały, ale efekty ich prac były… chowane do szuflady. Tak stało się w przypadku zespołu ekspertów, który przygotowywał dla Konstantego Radziwiłła założenia zmian w systemie ochrony zdrowia, tak było w przypadku zespołu, który opracował na polecenie Łukasza Szumowskiego zmiany w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Czy zespół, złożony z podwładnych urzędującego ministra, jest w stanie wypracować coś, co nie będzie „po linii i na bazie” już prezentowanych przez szefa tez? A przecież Adam Niedzielski wielokrotnie już przesądził, że COVID-19 wyrządził w Polsce szkody większe niż w wielu innych krajach dlatego, że Polacy mniej niż tamte społeczeństwa dbają o własne zdrowie. Eksperci, którzy komentują te słowa ministra, zwracają jednak uwagę, że to daleko idące uproszczenie. Choćby dlatego, że pomija ewidentne i wieloletnie (obliczane w dekadach) zaniedbania. Również w zakresie wydatków publicznych na zdrowie.

strona 1 z 2
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce Covid - aktualne dane

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!