Nawet 800 tys. rzeczywistych zakażeń - strona 2

14.01.2022
Zbigniew Wojtasiński

Jak dużo może być zgonów?

O tym najmniej możemy powiedzieć. Wiele zależy od drugiej linii obrony immunologicznej, czyli od odpowiedzi komórkowej, tzn. jak efektywna będzie odpowiedź komórkowa na zakażenie Omikronem. Jest szansa, że będzie na tyle wystarczająca, by nie dochodziło do hospitalizacji i zgonów w scenariuszu katastroficznym. Możemy zatem powiedzieć, że jest ryzyko, że będzie przeciążona ochrona zdrowia i trzeba bardzo uważać.

Kiedy może nastąpić szczyt zachorowań i hospitalizacji z powodu COVID-19?

Gdyby kolejna fala została puszczona na żywioł i nie zostały wprowadzone obostrzenia, a ludzie by na nią nie zareagowali zmianą zachowań społecznych, szczyt zachorowań może nastąpić w połowie lutego. Ale wolę, żeby nie mówić o piątej fali, tylko o fali 1B.

Dlaczego?

Czwarta fala po raz pierwszy w czasie pandemii COVID-19 osiągnęła maksimum i zaczęła maleć samoistnie, czyli bez żadnych obostrzeń. Było to możliwe dzięki osiągnięciu odporności zbiorowiskowej. Jednak mimo to mamy do czynienia z piątą falą. Stało się tak, gdyż pojawił się nowy wariant Omikron. Wolę zatem mówić o fali 1B, czyli fali omikronowej, w znacznym stopniu niezależnej od Delty. Przed Omikronem jesteśmy mniej chronieni przez dwie dawki szczepionki, jak i samo przechorowanie, choć trzecia dawka daje już lepszą ochronę. Poza tym szczepionka bardzo mocno chroni przed ryzykiem hospitalizacji i zgonu.

Jak długo może w ogóle potrwać fala omikronowa?

Najprawdopodobniej od sześciu do ośmiu tygodni, jeśli jej przebieg będzie spontaniczny, puszczony znowu na żywioł. Gdyby jednak zostały wprowadzone jakieś restrykcje i nastąpiła znaczna zmiana zachowań społecznych, wtedy oczywiście ten okres się wydłuży.

To wszystko jest jednak niepokojące.

Jesienią 2021 r. liczyliśmy na to, że czwarta fala pandemii będzie już tą ostatnią. Chyba, że pojawi się nowy wariant, który wszystko wywróci do góry nogami. Miałem jednak nadzieję, że się on nie pojawi. A jednak…

Część wirusologów obawiała się takiego scenariusza, pandemia wciąż nas zaskakuje. Po Omikronie może się pojawić kolejny zaskakujący wariant?

To pytanie do wirusologów i immunologów, nie mam kompetencji, żeby się o tym wypowiadać. Po Omikronie będziemy mieli dwa zestawy przeciwciał, przeciwko Delcie i Omikronowi oraz innym podobnym wariantom. Pytanie, czy te dwa bastiony naszej odporności wystarczą wobec dowolnego innego wariantu, jaki może się jeszcze pojawić. I nie w sensie zakażeń, ale ewentualnych hospitalizacji wywołanych zakażeniem. Grypą zakażamy się niemal co roku, ale nie budzi to większego niepokoju. Na razie są to jednak tylko spekulacje.

Rozmawiał: Zbigniew Wojtasiński (PAP)

strona 2 z 2