W minionym roku w Polsce w procedurze in vitro wykorzystano 32 878 zarodków – poinformowało Ministerstwo Zdrowia. Resort nie gromadzi danych o tym, ile ciąż zostało potwierdzonych dzięki tej metodzie. Zdaniem ekspertów skuteczność procedury in vitro w Polsce to ponad 38%.
30 spośród 65 par z Częstochowy, które zgłosiły się do kolejnej edycji miejskiego programu leczenia niepłodności metodą in vitro, otrzyma 5-tysięczne dofinansowanie do zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego. Przy naborze decydowała kolejność zgłoszeń. Pozostałe pary trafiły na listę rezerwową.
Rzecznik Praw Pacjenta uznał praktyki stosowane w jednym z wielkopolskich szpitali za naruszające zbiorowe prawa pacjentów. Nieprawidłowości polegały na wymaganiu od osób towarzyszących przy porodzie wykonania uprzednio testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 i dodatkowo zapłacenia za ten test.
Oddział Położniczo-Ginekologiczny i Noworodków z Pododdziałem Patologii Noworodka w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu (Śląskie) wznowił w poniedziałek działalność po remoncie – poinformowała placówka.
Na bezpłatne konsultacje psychologiczne i prawne będą mogły liczyć w Poznaniu kobiety z diagnozą ciężkiej wady rozwojowej płodu. Miasto rozpoczyna projekt pn. „Mamy prawo do wsparcia”.
Według nowego badania bisfenol F działa na płód, pogarszając późniejszy rozwój intelektualny dziecka. Substancja ta w wielu produktach zastępuje powszechnie wcześniej stosowany i uznany za szkodliwy bisfenol A.
10 proc. respondentów chce całkowitego zakazu aborcji. 12 proc. opowiada się za obecnym stanem prawnym. Reszta – w różnym stopniu – opowiada się za liberalizacją – wynika z sondażu IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej”.
Miesiąc po publikacji wyroku TK w sprawie przesłanek uprawniających do usunięcia płodu widać wielokrotny wzrost zainteresowania kobiet w zagrożonych ciążach wyjazdami z Polski – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.
W minionym roku zarejestrowano o ponad połowę mniej przypadków kiły i rzeżączki niż w 2019 r. – wynika z danych NIZP-PZH. Spadek liczby zakażeń rozpoczął się w marcu, a więc w czasie wprowadzania obostrzeń związanych z pandemią COVID-19.
Odwlekanie pójścia do lekarza spowodowane strachem oraz nadzieja, że guz sam się zmniejszy były powodem, że kobieta wcześniej nie udała się do ginekologa. Dopiero pojawiające się duszności zmusiły ją do zgłoszenia się w SOR Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego im. Jana Pawła II w Krośnie.