W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego odbyła się konferencja związana z programem poprawy opieki perinatalnej w regionie pn. "Mały Dolnoślązak".
– Zarzuty dotyczą tylko laboratorium, które od ponad roku jest samodzielną placówką wyłączoną z kliniki. Nie wiem, dlaczego minister mówi o klinice – broni się kierownik Kliniki Medycyny Rozrodu i Ginekologii z Polic prof. Rafał Kurzawa. Zaprzecza, że sprawa błędu przy in vitro dotyczy jego placówki.
Nowe stanowiska opieki ciągłej, pokoje pozwalające na całodobowy pobyt matek wraz z hospitalizowanymi dziećmi oraz nowoczesny sprzęt do leczenia - to niektóre elementy otwartego w środę rozbudowanego Pododdziału Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka w Szpitalu Bielańskim.
Dyrekcja Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 im. prof. Tadeusza Sokołowskiego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie wydała oświadczenie, w którym „wyraża ubolewanie z powodu zdarzenia medycznego, do którego doszło podczas realizacji finansowanego przez Ministerstwo Zdrowia Programu Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego na lata 2013-2016”.
Decyzją Izby Gmin, w Wielkiej Brytanii do zabiegu in vitro materiał genetyczny będzie mógł być pobierany nie tylko od dwojga rodziców, ale też od anonimowej dawczyni komórki jajowej – poinformowało BBC.
Rząd opowiedział się we wtorek za skierowaniem do dalszych prac poselskiego projektu ustawy, która ograniczyć ma tzw. adopcje ze wskazaniem. Rada Ministrów ma jednak do niego zastrzeżenia – zaproponowane rozwiązania uznała za nadmierną ingerencję w prawa rodziców.
Pomyłka przy procedurze in vitro, do której miało dojść w jednym ze szpitali w Szczecinie, powinna stać się argumentem za ustawowym uregulowaniem kwestii zapłodnienia tą metodą – ocenił etyk z Instytutu Filozofii UW, prof. Paweł Łuków.
Kobieta po zapłodnieniu in vitro urodziła nie swoje dziecko – informuje „Głos Szczeciński”. Badania DNA potwierdziły, że 30-latka nie jest biologiczną matką dziewczynki.
Polacy oczekują od rządu szybkiego wprowadzenia regulacji w kwestii in vitro – wynika z sondażu IBRIS przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej”.
– Klinika, w której doszło do pomyłki, straciła możliwość uczestniczenia w rządowym programie in vitro i została ukarana maksymalną możliwą karą finansową – powiedział Bartosz Arłukowicz. Doszło do „błędu technicznego, mającego znamiona błędu medycznego” – stwierdził konsultant krajowy ds. położnictwa i ginekologii prof. Stanisław Radowicki.