"Taki akt prawny powinien powstać", ale "ustawa jest niedopracowana, pełna nieścisłości, a nawet niebezpieczna". "To wprowadzanie tylnymi drzwiami tzw. związków partnerskich" – publicyści komentują rządowy projekt ustawy o leczeniu niepłodności metodą in vitro.
Gorsze wyniki leczenia kobiet z rakiem pęcherza moczowego (w porównaniu z mężczyznami) mogą wynikać częściowo z faktu, że lekarze za małą wagę przywiązują do krwiomoczu jako prawdopodobnego objawu nowotworu.
– Wszystko było w porządku – twierdzi resort zdrowia i konkursu nie powtórzy, donosi "Gazeta Wyborcza". Ponownego rozdzielenia środków domagał się związek zrzeszający 21 polskich klinik leczenia niepłodności.
Prof. Bogdan Chazan w oficjalnym piśmie odpowiedział na oskarżenia, które wysunięto pod jego adresem po kontroli urzędu miasta w Szpitalu im. Św. Rodziny. Opinia prawna, na którą powołuje się zwolniony dyrektor placówki, jasno stwierdza, że zarzuty są bezpodstawne, a ratusz nie miał prawa upubliczniać wyników przeprowadzonej kontroli.
Do konsultacji społecznych trafił projekt ustawy o leczeniu niepłodności metodą in vitro. Według zapewnień resortu ustawa, m.in. dzięki wprowadzeniu jednolitych procedur i standardów, ma zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów.
Jak informuje WHO, w Ghanie podczas porodu umiera więcej matek i dzieci niż gdziekolwiek indziej na świecie. Z tego powodu opracowano specjalną aplikację mobilną, która, monitorując zdrowie przyszłych matek, zwiększa ich bezpieczeństwo.
W związku z publiczną debatą na temat klauzuli sumienia oraz konsekwencji prawnych wobec lekarza odmawiającego aborcji, Prezydium Konferencji Episkopatu Polski wydało specjalne oświadczenie.
Myślę, że prawo jest dobre i na nic się zda zaklinanie przez prof. Chazana, że tak nie jest – stwierdził na antenie Radia PIN wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.
Mazowiecki oddział NFZ przypomniał szpitalowi w Wołominie o obowiązku realizacji pełnego zakresu świadczeń ginekologii i położnictwa - powiedział rzecznik mazowieckiego NFZ Andrzej Troszyński.
Dzieci urodzone drogą pochwową posiadają silniejszy i lepiej wykształcony system immunologiczny niż dzieci, które przyszły na świat przez cięcie cesarskie – czytamy w „Journal of Immunology”.