Fundusz Kompensacyjny Programu Szczepień Ochronnych coraz bliżej

12.12.2017
Małgorzata Solecka
Kurier MP

Zakończyły się konsultacje społeczne projektu ustawy zakładającej powstanie Funduszu Kompensacyjnego, którego zadaniem będzie wypłata świadczeń z tytułu ciężkich zdarzeń niepożądanych, które wystąpią w związku ze szczepieniami. Projekt ustawy wkrótce ma trafić do Sejmu.

Utworzenie Funduszu Kompensacyjnego Narodowego Programu Szczepień Ochronnych (PSO) jest wyrazem odpowiedzialności państwa, które wprowadziło na drodze prawnej obowiązek realizacji szczepień dzieci – podkreślił Główny Inspektor Sanitarny dr Marek Posobkiewicz na konferencji zorganizowanej w piątek 8 grudnia br. w Warszawie z okazji IX Ogólnopolskiego Dnia Szczepień. Posobkiewicz przypomniał, że choć szczepionki są najbezpieczniejszymi produktami leczniczymi, nie są pozbawione ryzyka wystąpienia zdarzeń niepożądanych. – Należy jednak jasno podkreślić, że do poważnych odczynów poszczepiennych dochodzi wybitnie rzadko. Poważnych, czyli takich, które wymagają minimum kilkunastodniowej hospitalizacji. Takich może być w ciągu roku kilka, kilkanaście – mówił Posobkiewicz, dodając że warunkiem koniecznym do ubiegania się o świadczenie opiekuńcze (nie: „odszkodowanie”!) będzie przynajmniej 14-dniowa hospitalizacja związana z wystąpieniem przynajmniej jednego objawu wymienionego w rozporządzeniu ministra zdrowia, jakie zostanie wydane do ustawy, pokrywającego się z niepożądanymi odczynami wymienionymi w Charakterystyce Produktu Leczniczego produktu. Na świadczenie opiekuńcze – 500 złotych za każdy dzień hospitalizacji (maks. 70 000 zł) będą mogli liczyć rodzice lub opiekunowie dzieci, które zostały zaszczepione jedną ze szczepionek obowiązkowych. Jeśli zdarzenie niepożądane wystąpi po szczepieniu znajdującym się na liście szczepień zalecanych, wypłata nie będzie możliwa. Jednak jeśli rodzice wykupią szczepionkę wysoce skojarzoną zamiast bezpłatnej i wystąpi ciężkie zdarzenie niepożądane, to także będą mogli złożyć wniosek o wypłatę świadczenia.

Zgodnie z projektem ustawy Fundusz Kompensacyjny będzie finansowany z wpłat firm farmaceutycznych, które w ramach Narodowego Programu Szczepień Ochronnych dostarczają szczepionki do wykonywania obowiązkowych szczepień ochronnych. Wpłata ma stanowić nie więcej niż 2% brutto danej umowy.

– Odszkodowanie ma być wypłacone w ciągu 30 dni od złożenia wniosku. W niektórych państwach, gdzie funkcjonują podobne rozwiązania, ten czas jest znacząco dłuższy, niekiedy nawet prawie rok – mówił Posobkiewicz.

Wypłata świadczenia z Funduszu Kompensacyjnego nie zamyka możliwości do dalszego ubiegania się o rekompensatę lub zadośćuczynienie w drodze postępowania przed sądem cywilnym, gdzie nie ma określonej górnej granicy odszkodowania lub zadośćuczynienia, ale czas oczekiwania na rozstrzygnięcie (i wypłatę) jest znacząco dłuższy, może sięgać nawet kilku lat.

Uzyskanie świadczenia w ramach Funduszu Kompensacyjnego będzie możliwe na wniosek opiekunów dziecka, który będzie oceniany pod względem formalnym i merytorycznym. O wypłacie świadczenia decyduje minister na podstawie opinii lekarza wchodzącego w skład pięcioosobowego zespołu opiniodawczego Funduszu Kompensacyjnego Narodowego PSO, który będzie działał przy ministerstwie zdrowia.

Eksperci zajmujący się szczepieniami mają nadzieję, że powstanie Funduszu Kompensacyjnego utrudni ruchom antyszczepionkowym kampanię skierowaną przeciwko szczepieniom. Przyznanie świadczeń opiekuńczych rodzinom, w których ciężkie zdarzenie niepożądane wystąpiło w związku czasowym ze szczepieniem dziecka i wymagało dłuższej hospitalizacji, pokaże jak niewiele takich przypadków rzeczywiście ma miejsce. Jednak nadzieje specjalistów mogą okazać się płonne. Sama zapowiedź powstania Funduszu Kompensacyjnego już w tej chwili jest wykorzystywana – jak podkreślała podczas konferencji Renata Furman z fundacji Instytut Ochrony Zdrowia – przez antyszczepionkowców jako potwierdzenie, że szczepienia są niebezpieczne, bo „państwo będzie wypłacać odszkodowania”.

Specjaliści podkreślają również, że choć wprowadzenie szczepień przeciw pneumokokom dla wszystkich dzieci urodzonych po 1 stycznia 2017 roku jest wielkim sukcesem, nie można na tym poprzestać – postulowane zmiany to m.in. rozszerzenie szczepień populacyjnych przeciwko pneumokokom również na dzieci starsze (do 5. rż.).

Prof. Ewa Bernatowska z Kliniki Immunologii Centrum Zdrowia Dziecka tłumaczyła także zasadność wprowadzenia do PSO obowiązkowych szczepień niemowląt przeciwko rotawirusom. Choć wielu ekspertów uważa, że nie jest to postulat priorytetowy (zgony z powodu choroby rotawirusowej są rzadkością w krajach wysokorozwiniętych, choć są częstą przyczyną hospitalizacji dzieci), za tym szczepieniem przemawiają względy ekonomiczne: szczepienie populacyjne, zapobiegające hospitalizacji z powodu biegunki rotawirusowej u najmłodszych dzieci pozwoliłoby zaoszczędzić dziesiątki milionów złotych w budżecie NFZ, nie licząc strat spowodowanych przez absencję rodziców i opiekunów w pracy.

Dużą część piątkowej konferencji poświęcono szczepieniom przeciwko grypie. Prof. Adam Antczak, prorektor ds. klinicznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, poinformował, że w ostatnich latach zaszczepiło się przeciwko niej zaledwie ok. 4% Polaków. Najczęściej, korzystając z programów samorządowych, szczepią się seniorzy. Najrzadziej szczepione są dzieci poniżej 5. roku życia, choć stanowią jedną z grup ryzyka ze względu na możliwe ciężkie powikłania, również neurologiczne. Co roku notuje się w Polsce kilkanaście tysięcy hospitalizacji z powodu grypy, a liczba zgonów – jak podkreślał prof. Antczak – jest znacznie niedoszacowana, gdyż szpitale ze względu na rozliczenia z NFZ zgłaszają nie faktyczny powód hospitalizacji, również kończącej się zgonem, ale taki, który będzie korzystniej finansowany.

Grypa jest bagatelizowana, nazywa się ją „ciężkim przeziębieniem”, choć w rzeczywistości z tzw. przeziębieniem nic jej nie łączy. Wirus grypy może spowodować w każdym organizmie poważne powikłania, a umrzeć może nawet człowiek zupełnie zdrowy i młody. Grypa może być śmiertelnie niebezpieczna szczególnie dla osób chorych przewlekle – na przykład na cukrzycę, choroby układu sercowo-naczyniowego czy układu nerwowego. Między innymi dlatego promowanie szczepień przeciwko grypie eksperci postulują zaczynać od personelu placówek służby zdrowia – niestety wśród lekarzy i pielęgniarek, zwłaszcza pracujących w szpitalach, szczepi się niewielki odsetek. Znacznie lepiej, podkreślała prof. Ewa Bernatowska, jest wśród lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, którzy dają dobry przykład pacjentom w zakresie profilaktyki grypy.

Zadaj pytanie ekspertowi

Masz wątpliwości w zakresie szczepień? Nie wiesz jak postąpić? Wyślij pytanie, dostaniesz indywidualną odpowiedź eksperta!

Konferencje i szkolenia

Kraków – 10 marca 2018 r.: IV Małopolskie Wiosenne Spotkanie Pediatryczne, szczegółowe informacje »

Przegląd badań