Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Premier: chcę, żeby bezpłatne szczepionki przeciwko grypie dostały osoby 70+

22.10.2020
Małgorzata Solecka
Kurier MP

– Dla seniorów powyżej 75. roku życia, a chcę, żeby to było powyżej 70. roku życia, szczepionki przeciwko grypie będą dostępne bezpłatnie po to, żeby zmniejszyć ryzyko skumulowania się chorób. To jest nasza strategia, to jest myślenie na przyszłość – mówił w środę w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. Osoby powyżej 75. roku życia już w tej chwili mają prawo do bezpłatnych szczepionek. Jest jeden problem: brak szczepionek w aptekach.

Dostępność, a raczej brak dostępności, do szczepionek przeciwko grypie był jednym z tematów, jakie opozycja podnosiła podczas środowej debaty nad informacją rządu o stanie epidemii i przygotowań do walki z nią, którą przedstawiał premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu stwierdził, że w zakresie szczepień przeciwko grypie sytuacja jest pod kontrolą. - Mamy dzisiaj, już zakupionych i zamówionych, ponad 3 mln szczepionek. Przy czym w latach poprzednich ze szczepionek na grypę korzystało 1,4-1,5 miliona osób. A więc mamy już dzisiaj dwa razy więcej szczepionek przeciwko grypie – przekonywał premier, którego wystąpienie posłowie opozycji przerywali okrzykami: - Niech pan nie oszukuje Polaków!

- Mało tego, dla seniorów powyżej 75. roku życia, a chcę, żeby to było powyżej 70. roku życia, szczepionki te będą dostępne bezpłatnie po to, żeby zmniejszyć ryzyko skumulowania się tych chorób – stwierdził szef rządu. Czy naprawdę „mamy już” ponad 3 mln szczepionek? Mateusz Morawiecki za pewnik uznał, że wszystkie, które zostały – w ten czy inny sposób zakontraktowane lub obiecane – na pewno do Polski dotrą, tymczasem fakty są „nieco” inne. Czego posłowie – i opinia publiczna – mogli się dowiedzieć z wystąpienia ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. – W zeszłym roku liczba osób zaszczepionych w całym sezonie, mam na myśli: od września do stycznia, bo nawet w styczniu ludzie się jeszcze szczepią, wyniosła 1,5 mln – przypomniał. – Do połowy października sprowadziliśmy do kraju właśnie 1,5 mln szczepionek, czyli to, co było zrobione w zeszłym roku w całym sezonie, zostało przez nas zrealizowane w tej chwili już w 1,5 miesiąca – stwierdził minister, dodając że „producenci szczepionek planują dostawy na rynek w oparciu o to, co miało miejsce w zeszłym roku”.

- Niemcy 30 mln szczepionek kupili! – zabrzmiał w tym momencie głos jednego z posłów.

- W tej chwili - ponieważ te 1,5 mln, które już zostało na rynek dostarczone, jest absolutnie niesatysfakcjonujące dla naszej strony - wprowadziliśmy następujące wielkości. Do końca października to będzie 240 tys. To są już podpisane i zakontraktowane szczepionki. Do końca listopada – kolejne ponad 500 tys. – powiedział Niedzielski. - W listopadzie mamy największą dostawę, ponieważ to jest optymalny czas na szczepienie. Szczyt sezonu grypowego w zeszłym roku miał miejsce na przełomie stycznia i lutego, a najlepsza odporność po szczepionce jest mniej więcej do 60 dni. Jeżeli chodzi o grudzień, tutaj też przewidujemy dostawę 200 tys. szczepionek – powiedział minister.*

Jeśli te rachunki traktować poważnie, oprócz zrealizowanych 1,5 miliona dawek, do końca grudnia do Polski ma jeszcze trafić niecały milion. Czyli nie „mamy już ponad 3 mln szczepionek” a raczej „mamy już 1,5 miliona szczepionek, a mamy mieć w następnych miesiącach jeszcze niecały milion, co da w przybliżeniu 2,5 miliona dawek”. To takie szacunki, o których – od tygodni – informuje Ministerstwo Zdrowia.

Jeszcze inną sprawą jest dostępność do szczepionek na rynku. Z 1,5 mln dawek, które trafiły do Polski, ponad 400 tysięcy (inne wyliczenia mówią o 350 tys.) przekazano do aptek. Różnica może wynikać z faktu, że dawki szczepionek odebrały również samorządy realizujące bezpłatne programy profilaktyczne. Reszta ma być w magazynach Agencji Rezerw Materiałowych i sanepidu i będzie sukcesywnie przekazywana do placówek ochrony zdrowia w celu realizacji szczepień personelu medycznego oraz – co już sygnalizowało Ministerstwo Zdrowia – szczepień seniorów, którzy nie będą musieli realizować recept w aptekach.

Z zebranych w kilku miastach informacji wynika, że apteki nie spodziewają się żadnych większych dostaw szczepionek – ani w październiku, ani w listopadzie. – Z hurtowni mamy sygnały, że podobnie jak we wrześniu czy na początku października, możemy liczyć na 6-10 dawek. Zamówienie, jakie złożyliśmy, przekraczało 200 dawek, do grudnia zrealizujemy, w najlepszym razie 20-25 procent. Na liście oczekujących zapisanych mieliśmy ponad 150 pacjentów, powiadomiliśmy wszystkich, że z powodu braku dostępnych szczepionek lista jest nieaktualna – powiedziała nam pracownica jednej z dużych warszawskich aptek. Pytania o dostępność szczepionki większość aptekarzy zbywa śmiechem połączonym z irytacją. – Każdego dnia odbieramy po dwadzieścia, trzydzieści telefonów z pytaniem o szczepionki. Zdarzają się sytuacje, że ludzie krzyczą i płaczą, albo przywołują słowa ministra czy urzędników, że każdy kto będzie chciał się zaszczepić, na pewno się zaszczepi – mówią.

W ustawie antycovidowej, nad którą pracuje Sejm, zawarty został przepis o wydłużeniu – do 150 dni – ważności recepty, wystawionej na lek niedostępny na rynku. Chodzi, przede wszystkim, o szczepionki przeciwko grypie. – Tyle dobrego, że ludzie nie będą musieli biegać do przychodni, przedłużać receptę. Ale gwarancji, że ją zrealizują, nie ma żadnej.

* Od Redakcji: Zgodnie z aktualnymi wytycznymi Advisory Committee on Immunization Practices (ACIP) szczepienie najlepiej wykonać przed rozpoczęciem okresu zwiększonej zachorowalności na grypę, gdy tylko dostępna będzie szczepionka obowiązująca w danym sezonie (optymalnie do końca października). W poprzednich sezonach epidemicznych grypy zalecenia polskich ekspertów były zgodne ze stanowiskiem ACIP. Nie ma też dowodów naukowych na to, że szczepienie przeciwko grypie największą skuteczność zapewnia tylko przez pierwsze 60 dni (Grohskopf L.A. i wsp. Prevention and Control of Seasonal Influenza with Vaccines: Recommendations of the Advisory Committee on Immunization Practices - United States, 2020-21 Influenza Season. MMWR Recomm Rep. 2020; 69(8): 1-24).

Reklama

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.

Przegląd badań