– Mamy otwartą ścieżkę do bardziej efektywnego finansowania szczepień – powiedział w środę Główny Inspektor Sanitarny (GIS) dr Paweł Grzesiowski. Zaznaczył, że szczepienia są nadzwyczaj opłacalne, dzięki nim jest mniej hospitalizacji oraz zgonów.
– Obwieszczenie ministra zdrowia dzisiaj wystarczy, żeby móc wprowadzić nową szczepionkę zalecaną i finansowaną z budżetu państwa – tłumaczył na spotkaniu z dziennikarzami. Zdaniem GIS takie finansowanie szczepień całkowicie zmienia dotychczasowy sposób postępowania.
– Gdybyśmy próbowali indywidualnej refundacji, musielibyśmy namówić firmę produkującą szczepionkę, żeby wystąpiła o refundację szczepienia, na przykład u kobiet w ciąży. Zupełnie odwracamy ten kierunek – wyjaśniał. Dodał, że zakup centralny, w tym przypadku danej szczepionki, zawsze jest bardziej opłacalny i jest to tańsze rozwiązanie dla systemu ochrony zdrowia.
Jako przykład dr Paweł Grzesiowski podał szczepienia u kobiet w ciąży. Powołał się na badania epidemiologiczne, które wskazują, że szczepienia są u nich efektywne kosztowo i przynoszą duży efekt zdrowotny. Z tego powodu niedawno wprowadzono bezpłatne dla ciężarnych szczepienie przeciwko krztuścowi, finansowane w ramach tzw. stawki kapitacyjnej w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej (p. Bezpłatne szczepienie przeciwko krztuścowi dla ciężarnych).
– To może stać się pewnym modelem – powiedział GIS. Jego zdaniem podobnie można wprowadzić szczepionki przeciwko półpaścowi, RSV i pneumokokom dla seniorów. – Te trzy priorytetowe dla seniorów szczepionki powinny być bezpłatne w ramach opieki profilaktycznej POZ – dodał.
Seniorów często nie stać na zalecane im szczepienia. Przykładem są szczepionki przeciwko półpaścowi. Za 2 dawki takiego preparatu trzeba zapłacić 900 zł (z refundacją 50% – przyp. red.). To jest próg dla seniorów nie do przejścia. Ulgi finansowe muszą być większe, by te szczepienia upowszechnić – powiedział dr Grzesiowski.
Wskazał, że obecnie niezbędne jest przede wszystkim zwiększenie szczepień przeciwko krztuścowi. Przeciwko temu groźnemu zakażeniu bez względu na wiek należy się szczepić co 10 lat, ale – jak mówi – wiele osób mimo zalecenia jeszcze tego nie zrobiło przez całe swoje życie.
– Mamy bardzo dużą populację osób, które nie są odporne. Fala epidemiczna narasta i nie wygląda na to, by się miała zakończyć, zakażeń może być więcej. Potrzebujemy lepszej diagnostyki tej choroby oraz to, by zaszczepić jak największą populację. Szczepienie to powinno być bezpłatne jako działanie przeciwepidemiczne, bo nie osiągniemy masowych szczepień, na dużą skalę – przekonywał GIS.
Tłumaczył, że profilaktyka zdrowotna, w tym szczepienia, są bardzo opłacalne. – Każda złotówka zainwestowana w zdrowie zwróci się po wielokroć. Jeśli wydamy 1 mln zł na szczepienia to otrzymamy 15 mln zł za nieleczenie chorób, którym mogą one zapobiec – stwierdził. Dodał, że jeśli wydamy te pieniądze dobrze i mądrze, to nie będziemy mieli bardzo wielu chorób, a także zgonów i utraconych lat życia.
GIS odniósł się też do medycyny naprawczej. – Tendencja do tego, żeby medycyna naprawcza przejmowała kolejne pieniądze jest ogromna i trudno się temu dziwić. Jeśli dzisiaj średnia długość życia sięga blisko 80 lat, to ostatnie 30 lat związane jest z wielochorobowością wymagającą medycyny naprawczej. To jednak worek bez dna – stwierdził.
Zdaniem dr. Grzesiowskiego w zakresie profilaktyki mamy wiele do zrobienia. – Polska jest jednym z dwóch krajów Unii Europejskiej, które zredukowały wydatki na profilaktykę, jak wynika z raportu OECD – przekazał. Uważa, że to zła wiadomość, bo powinniśmy te wydatki zwiększać.
Dzięki szczepieniom jest mniej hospitalizacji i zgonów. Jako przykład specjalista podał szczepienia przeciwko COVID-19. – Gdyby nie szczepienia, to w pierwszym roku ich wprowadzenia, czyli w 2021 roku, mielibyśmy w Polsce o kolejnych 200 000 zgonów więcej. To jest najlepszy dowód na to, jak ważne są szczepienia prowadzone w określonych grupach – zaznaczył Główny Inspektor Sanitarny.