Lekarz w social mediach – konieczność?

29.04.2025
Małgorzata Solecka
Kurier MP

Obecność lekarzy w mediach społecznościowych jest nieunikniona. Dlaczego? Bo nasi pacjenci już tam są i tam szukają odpowiedzi na pytania i wątpliwości. Jednym z ważniejszych tematów zdrowotnych są szczepienia – przypomina dr Ilona Małecka z Katedry i Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Dr n. med. Ilona Małecka. Fot. MP

  • W mediach społecznościowych są nie tylko pacjenci, rodzice pacjentów (aktualni i potencjalni), ale są przede wszystkim osoby czy też ruchy aktywnie szerzące treści antynaukowe, antyzdrowotne, antyszczepionkowe
  • Nie można pozwolić na zagospodarowanie tematów zdrowotnych przez siły „anty”
  • Media społecznościowe to świetne narzędzie do komunikowania się profesjonalistów między sobą
  • Pytanie nie brzmi „czy”, ale „w jaki sposób” lekarze powinni być obecni w mediach społecznościowych
  • Nie można używać skomplikowanych pojęć, a jednocześnie bezwzględnie trzeba trzymać się zasad EBM
  • Wahanie wobec szczepień częściej obserwuje się u osób, które szukają informacji w mediach i w internecie niż u rodziców korzystających z wiedzy personelu medycznego
  • Osobną kategorią „komunikacji”, z którą musi się liczyć każdy lekarz, aktywnie działający w mediach społecznościowych, jest – niestety – hejt
  • Media społecznościowe mogą dać lekarzom zarówno możliwości rozwoju, jak i stwarzać zagrożenie dla ich kariery zawodowej

Podczas konferencji zorganizowanej 24 kwietnia 2025 roku z okazji Europejskiego Tygodnia Szczepień w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego PZH – Państwowym Instytucie Badawczym (24 kwietnia) nie mogło zabraknąć tematu komunikacji, a konkretnie – mediów społecznościowych, które stały się jednym z podstawowych kanałów informacyjnych. Jak podkreślała dr Ilona Małecka, dla niej jako pediatry obecność w mediach społecznościowych jest oczywista, przede wszystkim dlatego, że rodzice jej pacjentów to w ogromnej większości ludzie młodzi, dla których „socjale” to naturalne środowisko. Jak mówiła, ma w tej chwili na Instagramie ok. 18 000 obserwatorów, przede wszystkim młodych kobiet, a więc grupa, która podejmuje decyzje zdrowotne dotyczących dzieci i ma kluczowy głos w tej sprawie. W Polsce tylko z Instagrama korzysta ponad 12 mln osób. Jest oczywiste, że nie może tam zabraknąć również lekarzy.

Jest jeszcze jeden istotny powód, dla którego lekarze powinni być obecni w mediach społecznościowych. Są tam nie tylko pacjenci, rodzice pacjentów (aktualni i potencjalni), ale są przede wszystkim osoby czy też ruchy aktywnie szerzące treści antynaukowe, antyzdrowotne, antyszczepionkowe. – Antyszczepionkowcy byli zawsze, ale działali na obrzeżach debaty publicznej. Media społecznościowe dały im nieprawdopodobnie skuteczne narzędzie docierania z przekazem do milionów odbiorców – podkreślała. – Nieobecni nie mają głosu – przypominała dr Małecka, dodając, że nie można pozwolić na zagospodarowanie tematów zdrowotnych przez siły „anty”.

Media społecznościowe dają możliwość kontaktu nie tylko z pacjentami. To świetne narzędzie do komunikowania się profesjonalistów między sobą. Dr Małecka jako przykład podała zamkniętą, dostępną tylko dla profesjonalistów medycznych grupę na Facebooku „Szczepienia dla profesjonalistów – Polskie Towarzystwo Wakcynologii”. Grupa liczy blisko 10 000 osób, z czego połowa wchodzi na nią codziennie, zapoznając się z treściami. W interakcje (reakcje, komentarze) z publikowanymi postami wchodzi codziennie ok. 3000 osób.

Pytanie nie brzmi „czy”, ale „w jaki sposób” lekarze powinni być obecni w mediach społecznościowych. Ekspertka przyznawała, że dla lekarza respektowanie reguł, jakie rządzą w tym obszarze, nie jest łatwe. – Tu nie ma miejsca na długie wykłady. To, co chcemy powiedzieć, musimy zmieścić na filmiku trwającym 20–30 sekund – wskazywała. Nie można też, zwracała uwagę, używać języka medycznego, skomplikowanych pojęć a jednocześnie bezwzględnie trzeba trzymać się zasad EBM. – Musimy w prosty sposób przekazywać wiedzę opartą na faktach.

Trzymanie się nauki jest ważne nie tylko dlatego, że chodzi o walkę z dezinformacją, ale również po to, by komunikaty, jakie użytkownicy mediów społecznościowych odbierają od różnych lekarzy, były spójne. Dr Małecka przypominała, że pacjenci nie tylko w mediach społecznościowych, ale również w realnym życiu często konfrontują, porównują opinie różnych lekarzy. Gdyby natknęli się na rozbieżności w przekazie dotyczącym, w tym przypadku, szczepień – znacząco osłabiłoby to wiarygodność walki z dezinformacją.

Walka o „rząd dusz” była istotna zawsze, ale pandemia COVID-19 jeszcze wzmocniła jej znaczenie. Jak podkreślała ekspertka, jest olbrzymim paradoksem, że pandemia – wbrew oczekiwaniom – nie tylko nie wzmocniła zaufania do szczepień, ale je osłabiła. Między innymi dlatego, że w czasie pandemii, zwłaszcza w jej pierwszym okresie, olbrzymia większość osób zaczęła spędzać czas w świecie wirtualnym, w tym w mediach społecznościowych, chłonąc wzmocniony – również intencjonalnie – antynaukowy przekaz, dotyczący zarówno samej pandemii („COVID-19 nie jest groźny”), jak i szczepionek przeciwko tej chorobie („nieskuteczne”, „nieprzebadane”, „niebezpieczne”) oraz szczepień jako takich.

Aktywność w mediach społecznościowych i w internecie jako takim osłabia – co dowiedziono w badaniach – zaufanie do nauki, do medycyny. – Wahanie wobec szczepień częściej obserwuje się u osób, które szukają informacji w mediach i w internecie niż u rodziców korzystających z wiedzy personelu medycznego – mówiła dr Małecka. Jednocześnie podkreśliła, że pojawiają się już badania pokazujące drugą stronę medalu. – Wyniki badania z randomizacją pokazały, że kobiety w ciąży, które otrzymały informacje na temat szczepień za pośrednictwem mediów społecznościowych monitorowanych przez eksperta zajmującego się tematyką szczepień były bardziej skłonne do szczepienia swoich dzieci niż te, które nie korzystały z takich informacji.

Ekspertka zwracała uwagę, że aktywni w mediach społecznościowych lekarze powinni pamiętać o powodach, dla których użytkownicy wchodzą na ich profile i czego tam szukają. Wymieniła 3 podstawowe:

  • poszukiwanie konkretnych informacji,
  • weryfikowanie informacji pochodzących z Internetu lub innych źródeł,
  • weryfikowanie informacji pochodzących od innych pracowników medycznych.

W tym ostatnim przypadku nie chodzi tylko o ewentualne tropienie nieścisłości między wypowiedziami „instalekarzy”. Dr Małecka podkreślała, że media społecznościowe są miejscem, w którym pacjenci dzielą się dezinformacją, jakiej doświadczają od swoich lekarzy w realnym świecie – na przykład w zakresie możliwości łączenia poszczególnych szczepień. Próbują też pozyskać informacje dotyczące choćby możliwości wykonania zaległych szczepień, bo w swojej poradni ich nie otrzymują.

Osobną kategorią „komunikacji”, z którą musi się liczyć każdy lekarz, aktywnie działający w mediach społecznościowych i prowadzący tam działalność edukacyjną na rzecz szczepień, jest – niestety – hejt. Każdy lekarz prędzej czy później przeczyta, że usiłuje zwiększyć sprzedaż szczepionek, które „niosą śmierć”, że zamiast mózgu ma „korporacyjną książeczkę”, a dyplom zapewne „kupił w Biedronce”.

Nie zmienia to faktu, że media społecznościowe dla lekarzy to teraźniejszość i przyszłość. Przywołując opublikowany przez PZWL raport dotyczący postrzegania przez lekarzy mediów społecznościowych i influencerów, dr Małecka podkreśliła, że media społecznościowe mogą dać lekarzom zarówno możliwości rozwoju, jak i stwarzać zagrożenie dla ich kariery zawodowej – są bowiem tylko narzędziem, które może być użyte w różny sposób. – Media społecznościowe są częścią współczesnej komunikacji, a umiejętność korzystania z nich przyczynia się do lepszej opieki medycznej i rozwoju zawodowego – powiedziała, dodając, że właśnie dlatego funkcjonowanie lekarzy w mediach społecznościowych wymaga ich wsparcia edukacyjnego oraz instytucjonalnego. Dużą rolę do odegrania ma tutaj przede wszystkim samorząd lekarski i Ministerstwo Zdrowia.

Zobacz także
Konferencje MP
  • Jesień Pediatryczna 2026
    XXV Krajowa Konferencja Szkoleniowa Kraków, 25–26 września
  • Neonatologia 2026
    Obejrzyj wykłady
    • antybiotykoterapia w neonatologii
    • toksykologia prenatalna – implikacje kliniczne
    • wstrząs, hipotensja, PDA – decyzje hemodynamiczne
    • wsparcie oddechowe noworodka
    • bezdech i sinica

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.