Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Eksperci: systemowi grozi załamanie

07.10.2020
MSol
Kurier MP

Polska nie ma żadnej strategii walki z pandemią. Decyzje Ministerstwa Zdrowia mają charakter reaktywny, są spóźnione i chaotyczne – ocenili eksperci biorący udział w dyskusji poświęconej pandemii w Polsce podczas IV Konferencji „Wizja Zdrowia”, przestrzegając, że w perspektywie kilku tygodni może dojść do całkowitego załamania opieki szpitalnej.

Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Opinie ekspertów tym bardziej dają do myślenia, że we wtorek sam minister zdrowia przestrzegł przed możliwością ziszczenia się scenariusza, w którym system ochrony zdrowia będzie poddany ciężkiemu testowaniu i wręcz zbliży się do granicy wydolności. Co różni wypowiedzi ekspertów z poniedziałku od tego, co Adam Niedzielski powiedział dzień później? Eksperci nie mają wątpliwości, że za ten stan rzeczy odpowiedzialność spoczywa na rządzących, w tym – na Ministerstwie Zdrowia.

– Sytuacja, w jakiej jesteśmy, to wynik zarówno braku strategii walki z pandemią, której brakowało od początku, jak i kilku niezwykle ryzykownych decyzji nowego ministra zdrowia – ocenił prof. Jarosław Drobnik, naczelny epidemiolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. – Bardzo trudno np. zgodzić się na to, że będziemy testować wyłącznie pacjentów objawowych. Ta strategia teraz się zmienia, bo wprawdzie nadal mamy testować objawowych, ale bez konieczności czekania pięciu dni na rozwinięcie się pełnych objawów COVID-19. Za to jednak zapłacimy – mówił.

Równie ryzykowne jest, zdaniem prof. Drobnika, zwalnianie z kwarantanny po dziesięciu dniach bez wykonania testów. – Dla mnie jako lekarza, jako epidemiologa zarządzającego szpitalem, jest również niezwykle ryzykowne zwalnianie z izolacji bez konieczności uzyskania ujemnego wyniku testu, zwłaszcza w przypadku pracowników ochrony zdrowia. Prof. Drobnik podkreślił, że choćby w kontekście odpowiedzialności cywilnej szpitala jest istotne, by pracy nie podejmowały osoby, które mają dodatni wynik testu, gdyż nie można z całą pewnością przesądzić, że one nie zakażają, co ma znaczenie w ich kontaktach z innymi pracownikami i z pacjentami.

Zdaniem eksperta poprzedni minister zdrowia praktycznie „przespał całe wakacje”. - Skandalem jest brak szczepionek przeciwko grypie. Ktoś od marca, kwietnia, maja, zapomniał, że przed nami jest sezon grypowy. Obudziliśmy się z ręką w określonym naczyniu, dostępność do szczepionki jest istotnie ograniczona.

– Lockdown, który w dużej mierze był efektem paniki spowodowanej najpierw doniesieniami z Chin, potem z Włoch, wyszedł nam świetnie. Powinien to być jednak czas, w którym chowamy się przed niebezpieczeństwem, by opracować strategię radzenia sobie z nim. Ale my tej strategii radzenia sobie nie mamy – mówił z kolei dr Paweł Grzesiowski z Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń. – W tej chwili, mówię to z bólem, jest marnowany cały wysiłek lockdownu. Dzieje się to, czemu zapobiegliśmy w marcu i kwietniu – do szpitali trafia coraz więcej pacjentów w ciężkim stanie, coraz więcej jest zajętych respiratorów.

Dr Grzesiowski przypomina, że już w maju eksperci zwracali uwagę na konieczność sprowadzenia zarządzania pandemią na poziom powiatów, zaś w czerwcu pisali do ministerstwa w sprawie szczepionek przeciw grypie. Te głosy były ignorowane. – Od maja do sierpnia świętowano wybory, potem wakacje. W czerwcu jeszcze była szansa, żeby zamówić dodatkowe szczepionki dla Polski. W sierpniu nowy minister już nie miał za bardzo czego zamawiać.

– My nie zarządzamy ryzykiem, tylko reagujemy pod presją, a to jest najgorsza rzecz, jaka może się zdarzyć w systemie. Był czas, żeby zaplanować strategię. Strategia, która została zaproponowana na koniec sierpnia, to jedna wielka porażka i osoby, które doradzały ministrowi w tamtym okresie, powinny honorowo się wycofać z tej roli, bo jednym ruchem sparaliżowano POZ i szpitale. System jest całkowicie rozbity i grozi nam to, że pacjenci będą pod tlenem wożeni między szpitalami, albo będą umierać w oczekiwaniu na respirator – stwierdził ekspert.

strona 1 z 2

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!

Partnerem serwisu jest