Biała plama

13.04.2022
Katarzyna Pelc
Kurier MP

System powinien traktować wszystkich pacjentów onkologicznych z taką samą uwagą i troską – mówi dr Leszek Kraj, hematolog, onkolog z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Hematologii i Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.


Dr Leszek Kraj. Fot. WUM

Katarzyna Pelc: Rak wątrobowokomórkowy (HCC) to dla lekarzy i pacjentów wyjątkowo trudny przeciwnik. Dlaczego?

Dr Leszek Kraj: To nowotwór, który wywodzi się z marskości wątroby, któremu najczęściej towarzyszy ta, równie groźna, potencjalnie nieuleczalna choroba. Wynikają z tego trudności w diagnostyce, w leczeniu, mamy bowiem pacjenta z tzw. wielochorobowością już na wstępie.

Częstość zachorowań na ten nowotwór jest różna w różnych rejonach świata. Największa w krajach Azji południowo-wschodniej, gdzie jest więcej zakażeń wirusem typu B i typu C, w Europie południowej, gdzie jest większe spożycie alkoholu i w Stanach Zjednoczonych, gdzie notuje się dużą liczbę przypadków niealkoholowego stłuszczenia wątroby.

Czy pacjenci zgłaszają się do lekarza we wczesnej fazie raka wątrobowokomórkowego?

Najczęściej nie. Wczesny rak wątrobowokomórkowy nie daje objawów klinicznych. Przy okazji badań obrazowych znajdujemy jakąś zmianę, którą poddajemy dalszym testom. Poza tym część objawów przypomina objawy marskości wątroby. Sytuacja pandemiczna dodatkowo niestety spowolniła badania diagnostyczne. W ostatnich dwóch latach – 2020 i 2021 – w oficjalnych statystykach jest mniej rozpoznań, co nie oznacza oczywiście, że tych nowotworów było mniej. Pewne kłopoty z niedoszacowaniem liczby chorych wynikają też z jakości naszego rejestru i odpowiedniego kodowania według klasyfikacji chorób ICD-10, a od 1 stycznia ICD-11. W Polsce rak wątrobowokomórkowy diagnozowany jest u 2-3 tys. osób rocznie. Z naszej perspektywy nie jest to na szczęście częsty nowotwór.

Jakie objawy powinny nas zaniepokoić? Czy jesteśmy w stanie uchwycić początek choroby?

Szansę na skuteczne leczenie HCC daje przede wszystkim wykrycie choroby na wczesnym etapie zaawansowania. Niestety, jeśli objawy już się pojawiają, to najczęściej mamy do czynienia z zaawansowanym nowotworem. Objawy samego raka będą tożsame z objawami marskości wątroby, czyli żółtaczka, wodobrzusze, ból w nadbrzuszu, encefalopatia, utrata masy ciała. To tak naprawdę bardzo niespecyficzne objawy. W idealnej rzeczywistości chcielibyśmy wykrywać ten nowotwór bezobjawowo w grupach ryzyka. Wtedy działania podjęte po takiej diagnozie mogłyby być radykalne.

We wszystkich chorobach nowotworowych czynnikiem ryzyka jest wiek. Dodatkowo, jak już dojdzie do inicjacji procesu marskości (poprzez guzki regeneracyjne, następnie guzki dysplastyczne), wytworzenie nowotworu trwa wiele lat. Często spotykam się z taką sytuacją, że diagnozuję u pacjenta nowotwór, jednocześnie pacjent dowiaduje się, że ma marskość i, co więcej, że jest zakażony wirusem typu C, co nota bene spowodowało marskość. Z wywiadu wynika, że prawdopodobnie zakażenie miało miejsce 20-25 lat temu. To jest właśnie czas potrzebny dla procesu, by od zakażenia HCV doszło do nowotworu. Szacuje się, że ok. 200 tys. ludzi w Polsce jest zakażonych wirusem typu C i o tym nie wie. Oczywiście obecność wirusa typu C nie determinuje zachorowania na marskość wątroby i w konsekwencji na nowotwór wątrobowokomórkowy. Jednak część z tych pacjentów zachoruje.

W terapiach antywirusowych, w przypadku wirusów typu C, dysponujemy lekami, co rzadko się zdarza w medycynie, o prawie 100% skuteczności, przy bardzo dobrej tolerancji. W takim wypadku wystarczyłoby wykrycie poziomu przeciwciał anty-HCV we krwi, badaniem za kilkadziesiąt złotych, dodajmy. Ryzyko zakażenia wirusem typu C jest obecnie znacznie mniejsze niż 10, 20 czy 30 lat temu. Świadomość konieczności sterylizacji używanego w służbie zdrowia sprzętu, korzystania ze sprzętu jednorazowego jest dużo większa, dlatego i bezpieczeństwo jest większe. Z drugiej strony zakażenie wirusem typu C nie jest jedyną przyczyną raka wątrobowo komórkowego.

strona 1 z 2
Wybrane treści dla pacjenta:
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.