Kiedy politycy zostali pozbawieni stanowisk, zeszli z pierwszych stron gazet i mogą mówić nie to, co do tej pory służyło zdobyciu i/lub utrzymaniu władzy – zaczynają mówić prawdę.
Krakowski dominikanin o. prof. Jan Andrzej Kłoczowski, cytując modlitwę Matki Teresy z Kalkuty, zastanawia się nad najgłębszym sensem pomagania choremu człowiekowi.
Piętą achillesową obecnego rządu, niedostrzeganą nie tylko przez rządzącą formację polityczna, ale i opozycję, jest ochrona zdrowia – uważa Piotr Piotrowski, prezes skupiającej pacjentów Fundacji 1 Czerwca.
Po historii dr. Łukasza Kołtowskiego trudno oprzeć się wrażeniu, że nasz narodowy przewoźnik czerpie przykład z innych instytucji, które oczekują od lekarzy darmowego świadczenia pracy, w ramach „misji”. Katalog jest szeroki – od wypisywania wszelkiego rodzaju zaświadczeń, przez wystawianie L4, po stwierdzanie zgonu.
– Dotychczas jedynym konkretem i pozytywem w działaniach MZ jest przywrócenie stażu. Reszta to zapowiedzi i propaganda – uważa Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
O ocenę działań ministra zdrowia poprosiliśmy Jacka Krajewskiego, prezesa Porozumienia Zielonogórskiego, dr. Jerzego Gryglewicza z Uczelni Łazarskiego i Marię Ochman z „Solidarności”.
Sto dni to za mało czasu na wystawianie ocen. To zbyt krótko, by dokonać skutecznych zmian systemowych. Sto dni urzędowania ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła nie daje jednoznacznej odpowiedzi, czy zapowiadane zmiany systemu ochrony zdrowia zostaną zrealizowane i poprawią dostępność lekarzy.
Warto byłoby wypracować odrębny tryb udziału organizacji pacjentów w tych postępowaniach. Naturalnym wydaje się, że tryb ten powinien zostać uregulowany w przepisach Ustawy refundacyjnej. Udział organizacji powinien zostać rozważony w szczególności na etapie uzgadniania treści programu lekowego, mapowania potrzeb pacjentów czy potencjalnej populacji.
Współpłacenie ma moc uzdrawiania systemu z jego uznaniowości i braku zainteresowania pacjentem, pod warunkiem jednak, że jednocześnie zostanie usunięte wąskie gardło finansowania systemu ustawione na poziomie AOS. Uważajmy jednak: współpłacenie to lek, który stosowany we właściwej dawce leczy, ale przedawkowany, staje się toksyczny – pisze Ewa Borek.
Projekt nowelizacji ustawy przywracającej staż lekarski. Intensywna praca zespołów mających wytyczyć plany reformy systemu. Przełamanie impasu ws. finansowania terapii protonowej. Bilans stu dni rządu w ochronie zdrowia nie wypada może na „szóstkę”, ale MZ chyba po raz pierwszy od naprawdę długiego czasu prezentuje się zaskakująco dobrze.
„Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” na kolejne 25 lat przedstawiony przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego jest ostrożnie optymistyczny również dla firm sektora medycznego i farmaceutycznego. Stawia celne diagnozy i prezentuje trafne pomysły - pisze Zenon Wasilewski z Business Centre Club.
"Rozpoczynający karierę lekarz jest złem koniecznym, którego trzeba wykształcić, który plącze się między nogami, „zabiera pacjentów” (sic!). Zabiegi i operacje są zarezerwowane dla starszyzny, dzieci profesorów, a na ciebie spada izba przyjęć, przychodnia i robienie papierów. I to wszystko za na przykład 200 zł za 24-godzinny dyżur."
Polska jest krajem wysokiego toksycznego współpłacenia pacjentów, zarówno o charakterze formalnych dopłat (leki) jak i płatności w sektorze prywatnym, kompensujących ograniczenia dostępu do sektora publicznego głównie na poziomie AOS – pisze dr Ewa Borek, prezes Fundacji MyPacjenci.
Sens wprowadzenia współpłacenia – w celach, nazwijmy to, edukacyjnych – widzę w jednym jedynym miejscu – pisze Maciej Biardzki.
Fakty TVN pokazują dramat, wynikający z niefrasobliwego podejścia do kwestii związanych z dalekimi, ekskluzywnymi wyjazdami turystycznymi. Jan Sowa uważa, że to system powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego odciął rzesze Polaków od opieki zdrowotnej. Czy naprawdę dramatowi Polaka leczonego w Meksyku winne są reformy rządu Buzka?
W poprzednim artykule trochę ponarzekałem na temat braku powszechnego zrozumienia dla instytucji ubezpieczeń dodatkowych. Przypomniałem definicje podstawowych ubezpieczeń dodatkowych: komplementarnego, suplementarnego i substytucyjnego. Po paru dniach spojrzałem na komentarze i… pomyślałem, że do tematu trzeba wrócić raz jeszcze - pisze Maciej Biardzki.
Nie jestem przeciwnikiem dodatkowego do-ubezpieczenia się. Wręcz przeciwnie - ubezpieczenia są OK, jednak w ochronie zdrowia jestem ZA, gdy mówimy o ubezpieczeniach społecznych - wzajemnych, a nie komercyjnych nastawionych na zysk.
Polska pozycja w rankingu EHCI rokrocznie się osuwa, punktacja z roku na rok jest niższa, a w 2015 r. Polska ląduje na przedostanim, 34. miejscu, między Albanią i Czarnogórą. To już kolejny rok, kiedy tak wyraźny alert dla polskiej ochrony zdrowia napływa ze strony EHCI.
Najnowsze badanie "Euro Health Consumer Index" po raz kolejny obala lansowaną tu i ówdzie tezę, iż w Polsce za niewielkie pieniądze ochrona zdrowia czyni cuda - pisze prof. Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Fereracji Szpitali.
2015 rok to kolejny rok bez refleksji nad wynikami EHCI, który ocenia co roku z perspektywy pacjenta systemy ochrony zdrowia w 35 krajach Europy. Efektem braku tej refleksji i stosownych działań od szeregu lat jest ponowny spadek Polski, tym razem z 31. miejsca na 34., czyli na miejsce przedostanie.