Wiele razy już pytaliśmy, czy ulica musi decydować o wszystkim w naszym kraju, także o godności ludzi wykonujących jeden z najbardziej odpowiedzialnych zawodów na świecie. Wszystko wskazuje, że tak - piszą przedstawiciele Porozumienia Rezydentów.
„Stłucz Pan termometr, a nie będziesz miał gorączki” – zawołał kiedyś Lech Wałęsa do swojego oponenta. Najwyraźniej słowa te wziął sobie do serca obecny rząd, który przedstawił właśnie w Sejmie i przegłosował ustawę, która „dekomercjalizuje” szpitale – komentuje Krzysztof Bukiel.
Dlaczego spór w CZD w ogóle się pojawił i dlaczego jego przebieg był aż tak gwałtowny? – pyta Łukasz Andrzejewski.
Czy Konstanty Radziwiłł będzie miał dość siły i zaplecza, by chronić pieniądze na zdrowie?
W czasie IX Kongresu Polonii Medycznej swoje wystąpienie miał też minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Poza wieloma innymi myślami podzielił się również taką: „Publiczny system ochrony zdrowia i publiczne daniny nie mogą służyć osiąganiu prywatnych fortun” W ten sposób pan minister uzasadniał wprowadzane właśnie przepisy o „dekomercjalizacji” szpitali.
– W strajku pielęgniarek chodzi tylko o kasę – powiedział minister Konstanty Radziwiłł. W piątek wczesnym popołudniem dyrekcja CZD poinformowała, że protestujące odrzuciły propozycje wzrostu wynagrodzeń o 250 zł brutto. Scenariusz zaostrzenia protestu, całkowitego odejścia od łóżek lub nawet złożenia wypowiedzeń, stał się jeszcze bardziej realny.
Po raz kolejny można stwierdzić, że samorząd lekarski nie bardzo radzi sobie w sytuacjach kryzysowych.
Na poniedziałkową konferencję ministra zdrowia poświęconą sytuacji w CZD komentatorzy zareagowali błyskawicznie. I bezlitośnie. "Janusze pijaru" – ten cytat przebijał się najdonośniej. Nic dziwnego – pisze Małgorzata Solecka.
Jeżeli na scenie teatralnej wisi strzelba, to w którymś akcie musi ona wystrzelić. Strajk pielęgniarek w CZD jest właśnie jak ten wystrzał. Choć w tym przypadku muszę zgłosić pewne zastrzeżenie: jeżeli wypaliło w Centrum, to kolejne wystrzały mogą wystąpić w innych miejscach już wkrótce – pisze Maciej Biardzki.
Porozumienie Rezydentów OZZL od prawie roku prowadzi działania na rzecz poprawy warunków pracy i kształcenia specjalizacyjnego młodych lekarzy. Wykonaliśmy tytaniczną pracę biorąc sprawy w swoje ręce.
Stanowisko samorządu lekarskiego w kwestii reformy systemu było w poprzednich latach odwrotne od stanowiska obecnego rządu. Co prawda pod tymi stanowiskami samorządu widnieją podpisy obecnego ministra, ale ten w międzyczasie diametralnie zmienił zdanie i zapewne liczył na to, że samorząd podąży w tym samym kierunku.
Rząd Beaty Szydło 17 maja podsumował pół roku prac. Jak przebiega realizacja wyborczych obietnic w ochronie zdrowia?
Działanie dla zysku przez szpitale, samo w sobie, nie przekreśla możliwości pełnienia misji – tak w piątek OZZL skomentowało plany resortu zdrowia ws. dekomercjalizacji i słowa ministra Konstantego Radziwiłła, że misja jest ważniejsza niż działanie dla zysku.
Współdecydowanie w Polsce to wyłącznie frazes. Ministerstwo Zdrowia często pozoruje prowadzenie konsultacji społecznych, a nawet jeśli konsultacje są przeprowadzane, często mają charakter rytualny.
Proponowanym przez ministra zdrowia rozwiązaniem problemu ogromnego niedoboru lekarzy w Polsce jest zawsze jedynie „zwiększenie liczby studentów”. Jak nietrudno ocenić, będzie to duża „Porażka Radziwiłła” – piszą przedstawiciele Porozumienia Rezydentów OZZL.
Wielkie jest zamieszanie z pojęciami: publiczna służba zdrowia, prywatna służba zdrowia, prywatyzacja służby zdrowia. Bardzo wiele osób, w tym – jak się wydaje – prezes PiS, interpretuje te pojęcia w sposób, który nie do końca odpowiada prawdzie.
– Dobierają się do mojej żony, która jest architektem i która wykonała kilka razy jakieś zamówienie dla izb lekarskich, projekty aranżacji wnętrz, i ktoś uznał, że to jest jakaś straszliwa patologia. To są bzdury. Nie mamy nic do ukrycia – mówił w sobotnie przedpołudnie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.
Dlaczego o wynagrodzeniach lekarskich mają decydować inne grupy zawodowe w porozumieniu z przedstawicielami rządu i niektórych organizacji pracodawców? Z przecieków, które dotarły do mnie, wynika, że pomysłem na poprawę wynagrodzeń pracowników służby zdrowia jest zmniejszenie płac lekarzy – pyta Krzysztof Bukiel.
Wykształcenie specjalisty kosztuje około pół miliona złotych. Nie stać nas więc na niskie zarobki rezydentów, którzy w czasie specjalizacji lub tuż po niej wyjadą za poszukiwaniem lepiej płatnej i bardziej przyjaznej pracy za granicą.
Lektura kolejnych stenogramów z posiedzeń Komisji Zdrowia, poświęconych sprawozdaniu z działalności RPP dostarcza niezliczonych argumentów za likwidacją tego urzędu.