W Szpitalu Specjalistycznym w Dąbrowie Górniczej usunięto pacjentów, by z wieloosobowej sali zrobić „jedynkę” dla matki wiceminister zdrowia, Beaty Małeckiej-Libery. „Pacjentka ma prawo do intymności” – wyjaśnił dziennikarzom „Faktu” dyrektor placówki.
Niebawem, 6 września ma się odbyć referendum. Pojawiają się pomysły, by rozszerzyć listę pytań o kilka zasadniczych kwestii, do których ochrona zdrowia niewątpliwie należy. Może rzeczywiście warto byłoby zapytać Polaków, w jakim kierunku powinna się ona zmieniać.
Przed wyborami politycy przedstawiają pomysły na rozwiązanie najbardziej palących problemów. Na początku „priorytet” jest jeden lub dwa, z czasem ich ilość się zwiększa. Gorzej, gdy politycy przedstawiają wiele „priorytetów” w tej samej dziedzinie, np. ochronie zdrowia.
Informację o tym, że Bartosz Arłukowicz ma być „jedynką” na szczecińskiej liście podała w poniedziałek PAP. Tymczasem dla byłego szefa resortu zdrowia może w ogóle zabraknąć miejsca w wyścigu do Sejmu – pisze Małgorzata Solecka.
Skoro pozostanie ten sam sposób kontraktowania świadczeń i te same uwarunkowania, to jedynym efektem likwidacji NFZ będzie zmiana szyldów i pieczątek, oraz – najprawdopodobniej – osób zarządzających.
Najpierw była polityczna kłótnia z posłem Jońskim w Łodzi. Kilka dni temu – scysja słowna, w wyniku której ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu został zawieszony w obowiązkach.
Od kiedy pamiętam, fascynuje mnie wykonywanie sekcji zwłok. Ostatnia posługa medyczna może rozwiać wątpliwości co do przyczyny śmierci człowieka. A dla mnie jako lekarza jest darem – czytamy w wyznaniach patomorfologa.
Zarząd szczecińskiej PO rekomenduje byłego ministra zdrowia na listę sejmową. Raczej nikt nie ma wątpliwości, że Bartosz Arłukowicz nie może liczyć na „jedynkę”. Ale z naszych informacji wynika, że także dalsze miejsce na liście może stanąć pod znakiem zapytania.
Po niemal ośmiu latach rządów Platforma Obywatelska postanowiła zapytać obywateli, w jakim kierunku należałoby właściwie zmieniać Polskę. Uruchomiła więc portal PytamyObywateli.pl, na którym każdy może podzielić się z rządzącą partią swoim programowym pomysłem – także na system ochrony zdrowia.
Nagłośnione ostatnio w mediach problemy związane z wypisywaniem kart zgonu po raz kolejny wskazują na konieczność niezwłocznej nowelizacji ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych - pisze Małgorzata Stokowska-Wojda z Porozumienia Zielonogórskiego.
Pomysł na testy psychologiczne dla przyszłych lekarzy wpisuje się w fatalną dla ochrony zdrowia narrację, zgodnie z którą system może nie jest idealny, ale gdyby nie postawa części lekarzy, pacjenci nie mieliby aż tylu powodów do narzekań.
"Mam program na każdy dzień" – przekonywał prof. Marian Zembala. Sprawdzamy.
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło strategię działań na kadencję 2016 – 2020. Jej cel to „poprawa jakości życia i dobrobyt nas wszystkich dzięki nowoczesnemu i przyjaznemu systemowi ochrony zdrowia”. Trudno ją brać na poważnie – mówią zgodnie eksperci.
Jak ktoś kiedyś powiedział "w Polsce trzeba mieć zdrowie, żeby chorować" - pisze Tamara Filiks, gimnazjalistka z Niepołomic, która została wyróżniona w IV edycji konkursu „Gdyby to ode mnie zależało, to...” portalu ObserwatorFinansowy.pl.
W ostatnich dniach pojawiła się informacja o projekcie Planu Finansowego NFZ na 2016 rok. Została ona przekazana w tak optymistyczny sposób, że przypomniała mi się scena z nieco głupkowatego filmu Mela Brooksa „Robin Hood: Faceci w rajtuzach” - pisze Maciej Biardzki.
Sobotnie konwencje dwóch największych partii to zaledwie prolog kampanii parlamentarnej. Ale ten prolog bezapelacyjnie wygrało PiS. Gdyby to był mecz, byłoby 0:5. Przy czym co najmniej dwie bramki Platformie wbiła osobiście premier Ewa Kopacz, a przy trzeciej miała zasłużoną asystę.
... na profesora Mariana Zembalę i uważasz, podobnie jak NSZZ „Solidarność”, OZZPiP i może jeszcze inne związki zawodowe, że premier Ewa Kopacz natychmiast powinna wyrzucić z rządu tego łamacza strajków pracowniczych.
Cztery miesiące, jakie pozostały do końca kadencji rządu, to mało i dużo. Wierzymy, że dla profesora Zembali będzie to wystarczający czas, by doprowadzić do uchwalenia ustawy o zdrowiu publicznym, ustawy o in vitro oraz przedstawić propozycje nowelizacji pakietu onkologicznego i kolejkowego - pisze Anna Janczewska-Radwan.
Zmianę na stanowisku ministra zdrowia przyjąłem z pewną nadzieją. Nie na radykalną poprawę sytuacji w ochronie zdrowia, bo do tego trzeba by więcej czasu i innego rządu, ale na zmianę „charakterologiczną” ministra. Pomyliłem się – pisze Krzysztof Bukiel, przewodniczący ZK OZZL.
Uzasadniona medycznie konieczność połączenia świadczenia gwarantowanego z niegwarantowanym będzie skutkować żądaniem zwrotu środków publicznych - ostrzega w liście otwartym chirurg stomatologiczny z Rzeszowa. Jego zdaniem, konieczne jest podjęcie działań na rzecz prawa lekarzy do wykonywania swojego zawodu nie tylko zgodnie z wymogami wiedzy medycznej, ale głównie dla dobra pacjentów.