Gdy PiS obejmowało rządy, dostało w obszarze ochrony zdrowia – po poprzednikach – wiele nierozwiązanych problemów. Ale dostało też szansę w postaci całkiem sensownej, choć niedoskonałej, ustawy o zdrowiu publicznym i pierwszą edycję Narodowego Programu Zdrowia. Po siedmiu latach jesteśmy praktycznie w punkcie wyjścia.
Sprzeciw partnerów społecznych nie poskutkował – Komitet Stały Rady Ministrów przyjął pod koniec tygodnia „kierunkowo” projekt nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, który przewiduje przesunięcie finansowania bloku świadczeń zdrowotnych z budżetu państwa do NFZ.
Czy rząd wycofa się z kontrowersyjnych propozycji pod naporem krytyki?
Od jakości i dostępności podstawowych usług społecznych – m.in. ochrony zdrowia – zależy, czy polskie społeczeństwo nie odwróci się od wspierania uchodźców wojennych, którzy znaleźli się w naszym kraju.
W sobotę Jarosław Kaczyński wprost zapowiedział, że PiS ma pomysły, jak uporządkować ochronę zdrowia.
Boleję nad tym, że gdy samorząd ma do podjęcia tyle ważnych tematów, choćby dotyczących wynagrodzeń, zmian w zasadach kształcenia kadr medycznych, zmian w organizacji systemu ochrony zdrowia, skutków inflacji itd. – zajmujemy się sobą.
Powody do niepokoju w sprawie pomysłu przerzucenia na barki NFZ finansowania zadań, za które w tej chwili płaci budżet państwa mają na dobrą sprawę wszyscy, którzy teraz lub w przyszłości będą korzystać ze świadczeń zdrowotnych.
Michał Dworczyk podał się do dymisji. To on stał się twarzą walki z pandemią, gdy w sierpniu 2020 roku odszedł z rządu minister Łukasz Szumowski. To Dworczyk organizował szpitale covidowe i przygotował Narodowy Program Szczepień.
Czy czeka nas dwadzieścia tygodni pandemicznej ciszy, jak by wynikało z wypowiedzi rzecznika resortu zdrowia?
Prawdopodobnie chorowali na nią Juliusz Cezar, Napoleon Bonaparte, Zygmunt Freud czy Virginia Woolf. Była lekceważona, przypisywana histeryczkom i nazywana „bronią, jakiej żony używają przeciw mężom”. Co 7. osoba na świecie i ok. co 10. w Polsce cierpi z powodu migreny.
Język kształtuje naszą rzeczywistość i pozwala opisać nasze myśli. Za jego pośrednictwem możemy komunikować się z drugą osobą. Współczesne badania dowodzą, że ma on istotny wpływ na sposób postrzegania osób, organizacji i marek.
Nie pomogą zrywy w postaci kampanii, gdy program szczepień, szumnie nazywany narodowym, od ponad roku tkwi w hibernacji.
Narracja Ministerstwa Zdrowia się nie zmieniła. Odpowiedzialność za problemy z podwyżkami nadal, według decydentów, spoczywa na dyrektorach szpitali.
Co prawda stać nas na trochę inny wachlarz produktów (świadczeń), system oferuje bardziej innowacyjne terapie – ale generalnie ani dostępność się nie poprawiła, ani nie nastąpiła żadna rewolucja, patrząc od strony jakościowej.
Król Midas miał dar zmieniania wszystkiego w złoto, a minister zdrowia wydaje się, że przeciwnie – usłyszeliśmy od polityka związanego z obecnym obozem władzy.
Jeśli nawet przyjąć, że Fundusz Medyczny jest dobrym rozwiązaniem, to również w wymiarze modelowym, podobnie jak program leczenia SMA terapią genową.
Są forpocztą medycyny w świecie mediów społecznościowych. Znają go od podszewki, bo się w nim wychowali. Wchodzą w zwarcie z osobami szerzącymi w sieci dezinformację. Czy tak aktywna obecność lekarzy w Internecie nie budzi żadnych wątpliwości?
Wiele aspektów medycznego crowdfundingu budzi liczne i zasadne zastrzeżenia. Choć Ministerstwo Zdrowia jeszcze w 2021 r. zakomunikowało, że nie pracuje nad żadnymi regulacjami, warto pochylić się nad tym, co w zbiórkach internetowych może i powinno niepokoić.
Od diagnostyki i terapii do terapii celowanej i kontroli efektów prowadzonego leczenia – rozwój obrazowania molekularnego jest prawdziwie „niekończącą się opowieścią”.