Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

WHO: Liczba zachorowań na odrę zwiększyła się o 30 proc.

30.11.2018
Małgorzata Solecka

W 2017 roku na odrę zachorowało na całym świecie 30 proc. więcej osób niż rok wcześniej. Powód? Niewystarczające wskaźniki wyszczepialności – wynika z raportu przygotowanego przez Światową Organizacje Zdrowia (WHO).


Fot. www.istockphoto.com

Zwiększa się liczba zachorowań, odnotowano również 110 tysięcy zgonów spowodowanych bezpośrednio odrą lub jej powikłaniami – taki jest bilans choroby, którą jeden z posłów (lekarz!) podczas sejmowej debaty nazwał „łagodną chorobą wieku dziecięcego”. WHO przypomina, że jeszcze w 2000 roku z powodu odry zmarło ponad pół miliona osób. Sytuacja się poprawiła, a raczej – poprawiała – bo postępy, jakie świat poczynił w kierunku eliminacji odry poprzez szczepienia, są na najlepszej (najgorszej!) drodze do zaprzepaszczenia.

Za ten stan rzeczy częściowo odpowiada napięta sytuacja gospodarcza czy polityczna w wielu krajach, zwłaszcza rozwijających się. Chaos gospodarczy w Wenezueli, konflikty i niepokoje w Nigerii czy Pakistanie, sytuacja polityczna i ekonomiczna na Ukrainie odciskają mocne piętno na realizacji programów szczepień ochronnych. Ale problem ma również Europa i kraje wysokorozwinięte – ten problem to ruchy antyszczepionkowe.

– Odrodzenie się odry budzi poważne obawy. Epidemie rozprzestrzeniły się w różnych regionach, szczególnie w krajach, które osiągnęły lub były bliskie eliminacji odry – mówiła podczas prezentacji raportu dr Soumya Swaminathan, zastępca Dyrektora Generalnego ds. Programów w WHO. – Bez zwiększenia zasięgu szczepień i zidentyfikowania populacji o niedopuszczalnym poziomie niedożywienia i nieszczepionych dzieci, ryzykujemy utratę dziesięcioleci postępu w ochronie dzieci i społeczności przed tą wyniszczającą, a całkowicie możliwą do uniknięcia chorobą.

WHO przypomina, że szczepionki zapobiegły w ostatnich dwóch dekadach (od 2000 roku) już 21 milionom zgonów, które mogły być spowodowane odrą. Sytuacja pod względem wyszczepialności nie wygląda jednak korzystnie. Aby przerwać transmisje wirusa odry w populacji, który charakteryzuje się bardzo dużą zakaźnością, potrzebne jest uodpornienie co najmniej 95 proc. populacji. Tymczasem aktualnie pierwszą dawkę szczepionki, według szacunków WHO, otrzymało 85 proc. ludzi (w skali globalnej), drugą dawką jest zaszczepione dwie trzecie. WHO szacuje, że w skali świata nawet 21 milionów niemowląt w 2017 roku mogło nie otrzymać pierwszej dawki szczepionki. Problem jest szczególnie duży w Nigerii, Indiach, Pakistanie, Indonezji i Etiopii.

Dane za 2018 rok nie będą lepsze. Na pewno nie dla Europy, w której liczba zachorowań, przez sytuację na Ukrainie (która na koniec października raportowała ponad 35 tys. zachorowań od początku 2018 roku, a w kolejnych tygodniach listopada napływały meldunki o tysiącach nowych przypadków) będzie wręcz rekordowa na przestrzeni ostatnich dwóch dekad.

Raport WHO był w czwartek szeroko komentowany m.in. w amerykańskich mediach. Jeden z ekspertów zdrowia publicznego stwierdził nawet, że sytuacja w Europie i Stanach Zjednoczonych, gdzie problemy z niewystarczającą wyszczepialnością są niemal wyłącznie efektem działalności ruchów antyszczepionkowych, pozwala na sformułowanie tezy, że ruchy antyszczepionkowe to nic innego jak dobrze zaprogramowana maszyna do niszczenia zdrowia publicznego.

Zobacz także

Reklama

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.

Konferencje i szkolenia

Kraków – 9 marca 2019 r.: V Małopolskie Wiosenne Spotkanie Pediatryczne, szczegółowe informacje »

Przegląd badań