W styczniu 2025 roku zgłoszono ponad 2600 przypadków krztuśca i ponad 16 000 zakażeń syncytialnym wirusem oddechowym (RSV) – wynika z najnowszych danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH). Odpowiedzią na zwiększenie liczby zachorowań na krztusiec ma być tzw. pakiet krztuścowy, nad którym pracuje Główny Inspektorat Sanitarny.
W styczniu utrzymał się ubiegłoroczny trend dużej liczby zachorowań na krztusiec i zakażeń RSV. Według najnowszych danych (NIZP-PZH) w styczniu 2025 roku lekarze zgłosili 2676 zachorowań na krztusiec. W tym samym miesiącu w 2024 roku zgłoszono 153 zachorowania, a w ciągu całego 2024 roku ponad 32 000.
Odpowiedzią na zwiększenie liczby zachorowań na krztusiec ma być tzw. pakiet krztuścowy, nad którym pracuje Główny Inspektorat Sanitarny i Rada Sanitarno-Epidemiologiczna (p. GIS proponuje „pakiet antykrztuścowy”).
Jego wstępna propozycja zakładała m.in. zmiany w obowiązkowym Programie Szczepień Ochronnych – przesunięcie drugiej dawki przypominającej szczepienia przeciw krztuścowi z 14. roku życia na 11. rok życia i wprowadzenie dodatkowej dawki przypominającej (po 5 latach) w 16.–17. roku życia; możliwość wykonania szczepienia w aptece przez farmaceutów oraz objęcie szczepionek przeciwko krztuścowi refundacją; wprowadzenie badań diagnostycznych do koszyka świadczeń gwarantowanych lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).
Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski poinformował pod koniec stycznia br., że pakiet – już z pozytywną uchwałą Rady Sanitarno-Epidemiologicznej – został przekazany do resortu zdrowia. Konieczne są też rozmowy z kierownictwem Narodowego Funduszu Zdrowia, ponieważ propozycje GIS oznaczają większe wydatki na szczepienia ochronne, jak również finansowanie badań w kierunku krztuśca w ramach koszyka świadczeń gwarantowanych lekarza POZ.
Zwiększenia zachorowalności na krztusiec lekarze spodziewali się już przed pandemią COVID-19, ponieważ fale epidemiczne tej choroby występuję co 4–5 lat. Ostatnie duże zwiększenie zachorowalności wystąpiło w 2016 roku, a kolejnym byłby zapewne 2020 rok, jednak wówczas do zatrzymania fali przyczynił się obostrzenia sanitarne wprowadzone w związku z pandemią.
Jako przyczynę obecnego zwiększenia zachorowalności wśród dorosłych epidemiolodzy wskazują wygasającą odporność poszczepienną. Zwracają uwagę, że przechorowanie krztuśca także nie daje trwałej odporności, co oznacza, że na krztusiec można chorować wielokrotnie w ciągu życia.
Aby zmniejszyć liczbę zachorowań, konieczne jest ograniczenie skali uchyleń od obowiązku szczepienia dzieci przeciwko krztuścowi, ale także realizacja szczepienia przypominającego u dorosłych (co 10 lat lat) oraz szczepienie kobiet w ciąży, dla których od 15 października 2024 roku jest ono bezpłatne (p. Bezpłatne szczepienie przeciwko krztuścowi dla ciężarnych). Do końca grudnia z bezpłatnego szczepienia przeciwko krztuścowi skorzystało ok. 30 000 ciężarnych.
Aby chronić się przed krztuścem, należy pamiętać o myciu rąk, zasłanianiu nosa i twarzy maską (najlepiej typu FFP2) w razie kontakt z chorą, kaszlącą osobą. W razie kontaktu z osobą chorą na krztusiec w ramach profilaktyki poekspozycyjnej można podać antybiotyk.
Najnowsze dane NIZP-PZH wskazują też na dużą liczbę zakażeń RSV. W styczniu 2025 roku zgłoszono 16 202 przypadki, w tym 5988 u dzieci do 2. roku życia. To nieco mniej niż w styczniu 2024 roku (wówczas zgłoszono niemal 19 000 przypadków), ale to wciąż duża liczba zachorowań . W całym 2024 roku zakażenie RSV wykryto u ponad 41 000 osób.
RSV jest najczęstszą przyczyną infekcji dolnych dróg oddechowych u niemowląt. Przenosi się drogą kropelkową, atakuje drogi oddechowe. Choroba rozwija się od 4 do 6 dni. Specjaliści podkreślają, że ponad 90% dzieci będzie miało kontakt z RSV przynajmniej raz do ukończenia 2. roku życia.
Najbardziej narażeni na powikłania są właśnie najmłodsi oraz osoby po 65. roku życia. Dzieci chorują ciężko, ponieważ wirus może doprowadzić do zapalenia oskrzelików i duszności. W przypadku seniorów, choroba często kończy się hospitalizacją. Szacuje się, że w Europie każdego roku RSV jest przyczyną ponad 270 000 hospitalizacji osób po 60. roku życia i około 20 000 zgonów wśród osób leczonych w szpitalu.
W ub. tygodniu PAP informowała też o dużej liczbie zachorowań na grypę. Według danych systemu e-zdrowie w styczniu br. lekarze rozpoznawali ok. 50 000 przypadków grypy tygodniowo, 5-krotnie więcej niż jeszcze w listopadzie. Zachorowań na grypę jest również znacznie więcej – 4-krotnie – niż w styczniu 2024 r. Dominują zachorowania wywołane wirusem grypy typu A – przede wszystkim podtypem H1N1.
Rzecznik GIS Marek Waszczewski podkreślił, że wciąż jesteśmy przed szczytem fali zachorowań na grypę.
Znacznie mniej niż na początku ub. roku odnotowano potwierdzonych zakażeń SARS-CoV-2. W styczniu br. było to niespełna 8000 przypadków, a w analogicznym okresie 2024 r. – ponad 35 000.