Jeśli chodzi o drugą dawkę szczepienia przeciwko odrze (preparatem skojarzonym przeciwko odrze, śwince i różyczce [MMR]) możemy mówić o spektakularnym zmniejszeniu odsetka zaszczepionych. Problemem jest również szczepienie przeciwko grypie.

Fot. www.istockphoto.com
- Polska z 82% zaszczepionych drugą dawką MMR ma powody do niepokoju. Tym bardziej, że zmniejszenie wyszczepialności jest gwałtowne
- Nie jest żadnym „pocieszeniem”, że poziom zaszczepienia przeciwko odrze zmniejsza się też w innych krajach, a średnia dla OECD wynosi 89%
- Znaczenie może mieć nie tylko decyzja rodziców o unikaniu szczepienia, ale też system szczepień i brak odpowiednich narzędzi systemowych do monitorowania i egzekwowania realizacji obowiązku szczepień
- Jeśli chodzi o zalecane (nieobowiązkowe) szczepienia dorosłych, OECD od lat mierzy je odsetkiem seniorów zaszczepionych przeciwko grypie. Polska nie wypada tu najlepiej i jest to ogromny eufemizm
– Wiemy, że szczepienia obowiązkowe oznaczają co najmniej 90% zaszczepionych – mówił w poniedziałek, podczas konferencji poświęconej ludzkiemu wirusowi brodawczaka (HPV), Główny Inspektor Sanitarny (p. Europejski „średniak”). Dr Paweł Grzesiowski w ostatnich miesiącach wielokrotnie podkreślał, że wbrew narracji o rosnącej sile ruchów antyszczepionkowych poziom zaszczepienia w Polsce jest ciągle duży i przekracza 90% populacji objętej szczepieniami obowiązkowymi.
Tyle tylko, że to dane przede wszystkim o pierwszych dawkach szczepionek. Raport OECD przedstawia sytuację dotyczącą kontynuacji szczepień, a więc – budowy optymalnej odporności. Zalecany przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) poziom zaszczepienia wynosi 95% w przypadku odry (druga dawka) i 90% dla szczepionki przeciwko krztuścowi, tężcowi i błonicy (trzecia dawka DTP). W przypadku tej drugiej szczepionki problemu nie ma – poziom zaszczepienia wynosi niemal 95%. To nie powinno dziwić – trzecią dawkę DTP podaje się w 5.–6. miesiącu życia dziecka, a ze wszystkich danych – dotyczących choćby realizacji wizyt bilansowych w podstawowej opiece zdrowotnej – wynika, że w 1. roku życia lwia część rodziców dość rygorystycznie przestrzega rekomendacji zdrowotnych. Z danych OECD wynika również, że większość krajów osiąga przynajmniej 90% poziom zaszczepienia trzecią dawką DTP (średnia dla krajów OECD wynosi prawie 95%).
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku odry. Polska z 82% zaszczepionych drugą dawką MMR (podawaną w 6. rż.) ma (powinna mieć) powody do niepokoju. Tym bardziej, że zmniejszenie wyszczepialności jest gwałtowne. Raport OECD z 2020 roku, uwzględniający dane z 2018 roku, wskazywał na 93% zaszczepionych drugą dawką MMR.
– W porównaniu z okresem sprzed pandemii w 2019 roku, wskaźniki wyszczepialności przeciwko odrze w krajach OECD zmniejszyły się średnio o prawie 2 punkty procentowe (p.p.). To zmniejszenie było szczególnie widoczne w Chile (-18 p.p.), Estonii i Kostaryce (-15 p.p.), a także w Polsce, Litwie, Holandii, Kanadzie oraz w (…) Argentynie i Rumunii, gdzie zmniejszenie wyniosło co najmniej 8 p.p. – podkreślają autorzy raportu.
Nie jest żadnym „pocieszeniem”, że poziom zaszczepienia przeciwko odrze zmniejsza się też w innych krajach, a średnia dla OECD wynosi 89%. Z jednej strony jest nieliczna grupa krajów (Węgry, Islandia, Korea Południowa, Portugalia, Japonia), które osiągają 95% (bardzo blisko są USA, gdzie jednak dane nie są potwierdzone oraz Norwegia), z drugiej – maruderzy tacy jak Argentyna (ok. 46%) lub Rumunia (nieco ponad 60%).
Szczepienie przeciwko odrze, jednej z najbardziej zakaźnych chorób, ucierpiało po bezpodstawnych oskarżeniach o związek z występowaniem autyzmu. Twierdzenia te zostały obalone w wielu badaniach naukowych, ale ruchy antyszczepionkowe nadal odwołują się do rzekomych ustaleń – i zyskują posłuch wśród wielu rodziców. Swoje robi, o czym również wspomina raport OECD, zmniejszenie zaufania do szczepień, będące – paradoksalnie – pokłosiem pandemii COVID-19. Można jednak przypuszczać, że skoro – w przypadku Polski – różnica między odsetkiem dzieci, które rozpoczęły szczepienie i przyjęły pierwszą dawkę MMR, a odsetkiem zaszczepionych drugą dawką jest znacząca (i zwiększa się), znaczenie może mieć nie tylko decyzja rodziców o unikaniu szczepienia, ale też system szczepień i brak odpowiednich narzędzi systemowych do monitorowania i egzekwowania realizacji obowiązku szczepień.
Jeśli chodzi o zalecane (nieobowiązkowe) szczepienia dorosłych, OECD od lat mierzy je odsetkiem seniorów zaszczepionych przeciwko grypie. Polska nie wypada tu najlepiej i jest to ogromny eufemizm. Z wynikiem 10% zaszczepionych osób po 65. roku życia zajmujemy ostatnie miejsce wśród 37 krajów. Niewiele, ale jednak. Zalecenie WHO, aby przeciwko grypie zaszczepić 75% seniorów realizuje niewiele krajów (Korea Południowa, Meksyk, Wielka Brytania, Dania, Irlandia). Wskaźnik powyżej 70% osiągnęły Portugalia i USA, ale dla Polski nieosiągalna jest nawet średnia OECD – 51%. W grupie państw o najmniejszych poziomach zaszczepienia przeciwko grypie dominują, co nie jest zaskoczeniem, kraje byłego bloku wschodniego.
Eksperci od lat wskazują na potrzebę zmian w systemie organizacji i finansowania szczepień – być może trwający sezon przyniesie jakieś odczuwalne „odbicie” w statystykach, bo po raz pierwszy farmaceuci mogą wystawiać recepty na szczepionki z refundacją i bezpłatnie je realizować (p. Które szczepionki są objęte refundacją apteczną od 1 października 2025 roku?).