Zaplecze systemu

04.11.2021

Mając na uwadze pozytywne doświadczenia związane z rolą, jaką spełniły szpitale tymczasowe w przeciwdziałaniu skutkom obecnego kryzysu epidemicznego, za w pełni uzasadnione można uznać przeprowadzenie celowej inwestycji centralnej polegającej na powstaniu sieci tego typu placówek na podstawie z góry określonego, optymalnego i zwalidowanego wzorca organizacyjnego – wskazał w rozmowie z PAP szef WIM gen. Grzegorz Gielerak.


Prof. gen. Grzegorz Gielerak. Fot. arch. własne

PAP: MZ i MON uzgodniły, że w związku z sytuacją epidemiczną na Mazowszu wznowiona zostanie działalność szpitala tymczasowego COVID-Okęcie, organizowanego przez Wojskowy Instytut Medyczny. Ile czasu potrzebujecie od decyzji do działania?

Prof. gen. Grzegorz Gielerak: Na początek może małe uzupełnienie, albowiem kompletna informacja dotycząca zaangażowania WIM w walkę z kolejnym wzrostem zakażeń koronawirusem, określanym potocznie terminem IV fali, powinna zawierać dane o dwóch szpitalach tymczasowych dla chorym z COVID-19. Podobnie jak podczas III fali zakażeń szpitalem patronackim obu jednostek – w lokalizacji „Szaserów” i „Okęcie” – jest WIM.

Przywołaną nieodległą przeszłość i dzień dzisiejszy różni jednak zasadnicza z punktu widzenia tempa rozwinięcia placówek sytuacja i praktyka. Obecnie nie podejmujemy się tego zadania tak jak późną jesienią ubiegłego roku – od podstaw i do tego jeszcze w warunkach ograniczeń, jakie stanowił wówczas limitowany olbrzymim popytem dostęp do niektórych technologii, np. do instalacji tlenowych. Przez ostatnie miesiące obie jednostki, sklasyfikowane jako pasywne, pozostawały w gotowości do rozwinięcia działalności, co w praktyce oznacza osiągnięcie zdolności do działania w terminie 7-12 dni.

Kiedy szpital na Okęciu przyjmie pierwszych pacjentów z COVID-19? Pojawiała się data 5 listopada? Ile będzie miał łóżek i jaki sprzęt?

Biorąc pod uwagę etapowość decyzji podejmowanych przez wojewodę i ministra zdrowia w sprawie rozwinięcia obu szpitali – modułowego i tymczasowego – terminy rozpoczęcia ich działalności zostały ustalone odpowiednio na 20 października i 5 listopada. Obie jednostki docelowo będą miały odpowiednio: 60 i 174 łóżka, w tym co najmniej 42 respiratorowe.

Realizowana w WIM od początku pandemii, datowana na koniec kwietnia 2020 r. koncepcja użycia szpitali tymczasowych zakłada wsparcie stacjonarnych podmiotów leczniczych w zakresie procedur medycznych – wysokoprzepływowej tlenoterapii i oddechu wspomaganego – o największym zapotrzebowaniu ze strony chorych z COVID-19.

Jednostka tymczasowa funkcjonalnie powinna być kompletna, czyli zdolna do udzielania świadczeń medycznych chorym z COVID-19 na najwyższym poziomie w miejsce marginalnej roli ogniwa pośredniego między szpitalem stacjonarnym a ambulatorium. Kolejnym ważnym i wartym podkreślenia elementem wyróżniającym szpital tymczasowy (modułowy), działający według koncepcji funkcjonowania opracowanej w WIM, jest jego struktura narzucająca normy organizacyjne pracy w sposób gwarantujący optymalne wykorzystanie zasobów sprzętowych i kadrowych. W praktyce oznacza to możliwie najlepsze zestrojenie struktury osobowej zespołów medycznych opiekujących się chorymi z liczbą pacjentów leczonych w poszczególnych modułach szpitala.

Istotną kwestią dotyczącą funkcjonowania i organizacji tego typu placówek w wydaniu WIM jest również bezpieczeństwo epidemiczne. Wydzielone, niekrzyżujące się obszary działalności, ujęte już na etapie projektowania szpitala, wsparte doskonałymi, spełniającymi najbardziej wymagające normy czystości powietrza systemami wentylacji, decydują o wartej podkreślenia unikalności placówki tworzonej od podstaw. Z kolei poziom wyposażenia szpitala w sprzęt do ratowania zdrowia i życia leczonych w nim pacjentów sprawia, że jego możliwości praktycznie nie różnią się od tych, jakie mają najnowocześniejsze oddziały intensywnej terapii.

Mając na uwadze pozytywne doświadczenia związane z rolą, jaką spełniły szpitale tymczasowe w przeciwdziałaniu skutkom obecnego kryzysu epidemicznego, za w pełni uzasadnione można uznać przeprowadzenie celowej inwestycji centralnej polegającej na powstaniu sieci tego typu placówek na podstawie z góry określonego, optymalnego i zwalidowanego wzorca organizacyjnego i doświadczenia wynikającego z potrzeb wsparcia lokalnych systemów ochrony zdrowia.

Doświadczenia WIM nabyte w trakcie projektowania i budowy szpitala modułowego dowodzą, że trwałość konstrukcyjna inwestycji, tj. gotowość do realizacji procedur medycznych ogólnointernistycznych oraz intensywnej terapii, sięga co najmniej 10-15 lat przy jej nominalnym – jednostkowym koszcie wynoszącym ok. 32 mln zł.

Dodatkowo, niezależnie od bieżących, ale także przyszłych wyzwań w postaci bardzo wysoce prawdopodobnych kolejnych kryzysów epidemicznych, odpowiednio zorganizowane – wyposażone i rozmieszczone w kraju – szpitale modułowe z powodzeniem mogą stanowić zaplecze systemu zabezpieczenia medycznego sytuacji kryzysowych.

Mobilność i funkcjonalna elastyczność, do tego szerokie możliwości w zakresie oferowanej pomocy medycznej stanowią o wyjątkowej wartości przedmiotowych jednostek, które wsparte właściwie zaaranżowanym systemem szkolenia i doskonalenia personelu medycznego mają szansę na nowo zdefiniować poziom zdolności operacyjnych państwa na okoliczność wystąpienia zagrożeń jego bezpieczeństwa.

Gorąco liczę na to, że tym razem opracowany i doskonalony w WIM projekt organizacji i funkcjonowania szpitali tymczasowych posłuży za oś rzeczowej, wolnej od emocji dyskusji na temat roli, znaczenia i sposobów możliwie najlepszego wykorzystania tych placówek jako jednostek wspierających system ochrony zdrowia w Polsce. To już nie tylko kwestia ufności, wiary czy też bezproduktywnej erystycznej biegłości ujawnianej w debacie publicznej, ale przede wszystkim odpowiedzialności za zagwarantowanie właściwego poziomu bezpieczeństwa obywateli i państwa.

Personel szpitala tymczasowego to pracownicy WIM? Ile to osób? Jak instytut radzi sobie z koniecznością oddelegowania medyków?

Problem kadr – fachowego zabezpieczenia działalności szpitali tymczasowych jest jednym z najważniejszych wyzwań związanych z prowadzeniem takich placówek. Po pierwsze, nie mamy zwalidowanego standardu wymagań kadrowych, jaki tego rodzaju jednostki powinny spełniać. Po drugie, środowisko pracy wymaga wysokich kwalifikacji zawodowych, umiejętności pracy w zespole, odporności fizycznej i psychicznej. Zestawienie tych cech jasno pokazuje, że nie jest to praca dla każdego, stąd m.in. rekrutacja powinna być wnikliwa i skrupulatna.

Jeśli zawód medyka wymaga pasji, to praca w szpitalu tymczasowym musi być dodatkowo wzmocniona zaangażowaniem i gotowością do poświęceń. Specyfiką organizacji pracy w tego typu placówkach jest tworzenie zespołów medycznych wokół liderów procesów opieki. W Wojskowym Instytucie Medycznym, dbając o zapewnienie jak najwyższej jakości i bezpieczeństwa udzielanych świadczeń opieki zdrowotnej oraz warunków pracy personelu skrupulatnie przestrzegamy zasady: tylko najlepsi, sprawdzeni w działaniu profesjonaliści mogą stać na czele zespołów sprawujących opiekę nad chorymi z COVID-19.

Uruchomienie obu szpitali tymczasowych w tak krótkim czasie było możliwe głównie dzięki zaangażowaniu personelu medycznego WIM i wojskowych podmiotów leczniczych. Podobnie jak w popularnej sentencji: „wojskowi rozpoczynają wojnę, a cywile ją kończą”, tak i w naszych warunkach początek działalności szpitali znalazł oparcie kadrowe w strukturach bezpieczeństwa państwa.

strona 1 z 2