W życiu zawodowym każdy lekarz stanął lub stanie przed trudnym wyborem: czy i jak leczyć? Zawiłości polskiego systemu ochrony zdrowia, doprowadzone do absurdu przez 8 lat rządów poprzedniej ekipy parlamentarno-rządowej, sprawiają, że, wydawało by się, stosunkowo prosta odpowiedź na to pytanie, w naszych warunkach może być nierzadko trudna, a nawet niemożliwa.
Były wiceminister zdrowia Piotr Warczyński przyznał publicznie, że zrezygnował z pracy w ministerstwie, bo za mało zarabiał. Za mało, bo nie więcej 7 tysięcy złotych miesięcznie. – Kusi powrót do zawodu, bo jako lekarz zarobię nawet trzy razy więcej – stwierdził.
Kompletnie nieracjonalne jest reformowanie zdrowia bez słuchania tych, którzy są w środku, wcielając w życie pomysły kolejnych rządzących i starając się utrzymać jakość leczenia na akceptowalnym poziomie – napisał senator Tomasz Grodzki (PO) w liście do dyrektorów szpitali.
Minister zdrowia przekonuje, że bez koordynowanej opieki zdrowotnej nie ma sposobu, aby chorzy byli zaopatrywani kompleksowo. Jego rozumowanie jest podobne do rozumowania komunistów, przedstawiających zakładowe wczasy jako szczytowe osiągnięcie organizacji kompleksowych wyjazdów urlopowych – pisze Krzysztof Bukiel.
Czy Pani Premier obiecując, że zapowiadana reforma przyniesie „rozwiązanie problemu kolejek do lekarza”, wiedziała, o czym mówi, czy był to tylko „urzędowy” optymizm i zwyczajna propaganda sukcesu?
Projekt reformy POZ i sytuację interny w Polsce komentuje Zarząd Główny Towarzystwa Internistów Polskich.
Projektowi reformy POZ przygląda się Tomasz Tomasik, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.
Kondycja systemu ochrony zdrowia jest zła, a rząd nie ma recepty na odwrócenie tej tendencji. Takie wnioski nasuwają się po czwartkowym raporcie, jaki Minister Konstanty Radziwiłł przedstawił Premier Beacie Szydło w ramach „przeglądu resortów” oraz po debacie, jaka tego samego dnia nastąpiła w Radzie Dialogu Społecznego.
Po raz kolejny mieliśmy wielość słów, które miały dać wrażenie wielkiej i dobrej przemiany, a których właściwym celem była – jak sądzę – ucieczka od odpowiedzi na proste pytania – pisze Krzysztof Bukiel.
Nawoływanie do dyskryminacji i uzasadnianie jej stereotypami narusza prawa człowieka i jest niedopuszczalne. Szczególnie, gdy czyni to wykładowca akademicki, wykorzystując swój autorytet i erudycję - piszą autorzy listu polemicznego w związku z artykułem prof. Piotra Nowaka „Lekcje z wariatem”.
Na pytanie „Czy ludzie niezrównoważeni psychicznie powinni być przyjmowani na uczelnie wyższe” zadane w publikacji Pana Profesora Piotra Nowaka na łamach PLUS Minus Rzeczpospolitej (Rp.pl 05.01.2017) odpowiedź jest prosta i jednoznaczna. Brzmi ona TAK – pisze dr n. med. Sławomir Murawiec, psychiatra, w imieniu Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.
W środowisku uchodził za gbura. Na wywiady można było umawiać się wyłącznie przez adwokata. W rozmowie dość opryskliwy, na granicy uprzejmości. O życiu prywatnym mówił niewiele, właściwie nic.
Dla większości ministrów zdrowia najcięższym czasem była zwykle końcówka roku. Konstanty Radziwiłł przez ostatnie tygodnie 2016 roku, zwłaszcza w porównaniu z poprzednikami, przeszedł suchą stopą... Ale wszystko wskazuje, że właśnie wpadł w trzęsawisko, z którego może o własnych siłach nie wyjść.
Czy minister zdrowia, mówiąc o 2,5 milionach osób pozostających poza systemem ubezpieczenia zdrowotnego, świadomie wprowadza opinię publiczną w błąd? Nie jest to wykluczone, gdy dokładnie przeanalizować wypowiedzi towarzyszące wprowadzonym właśnie zmianom w dostępie do POZ.
W ostatnich tygodniach wielokrotnie padały zapewnienia, że od 1 stycznia 2017 roku wszyscy obywatele zyskają gwarantowany, bezpłatny dostęp do świadczeń POZ. Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana: darmowy dostęp uzyskają ci nieubezpieczeni, którzy złożą fałszywe oświadczenie, że mają ubezpieczenie. Prawdomówni zapłacą tak, jak płacili do tej pory.
To ma być rok wielkich zmian. Czy dobrych? Można powątpiewać, bo podstawowy czynnik, od którego zależy kondycja systemu – czyli finanse – jeśli się zmieni, to niestety na gorsze. Przed początkiem nowego roku znów więcej jest pytań niż odpowiedzi. „MP” przygotowała zestawienie najważniejszych – i próbujemy na nie znaleźć odpowiedź.
Wzrost nakładów na ochronę zdrowia jest konieczny i dobrze, że chociaż w założeniach stanowi element proponowanych zmian. Tempo wzrostu nakładów jest jednak zbyt wolne - uważa Zenon Wasilewski, ekspert Business Centre Club ds. prawa medycznego.
Rok 2016 w ochronie zdrowia to bardzo dynamiczny okres. Ministerstwo Zdrowia przedstawiło planowany kształt systemu ochrony zdrowia, z jakim przedsiębiorcy, których reprezentują Pracodawcy RP, zupełnie się nie zgadzają - stwierdził ekspert tej organizacji Grzegorz Byszewski.
„Pozycja wyjściowa nowego ministra nie jest najmocniejsza. W exposé premier Beaty Szydło zabrakło nawet cienia wzmianki o zwiększaniu nakładów na ochronę zdrowia, a bez tego o jakimkolwiek sukcesie reform Radziwiłła myśleć nie sposób” – pisaliśmy równo rok temu. Minęło dwanaście miesięcy…
Cechą, która najbardziej chyba charakteryzuje i piętnuje wręcz reformę publicznej ochrony zdrowia z roku 1999 jest jej niekonsekwencja. Widać ją w niemal wszystkich rozwiązaniach, a jej zasadniczym skutkiem jest brak kompatybilności poszczególnych elementów sytemu i wynikający stąd chaos.