Posłowie zaakceptowali projekt planu finansowego NFZ na przyszły rok. Co on oznacza dla systemu ochrony zdrowia, dla lekarzy i dla pacjentów?
Bratowa powiedziała: „Nie możesz mieć w domu ani jednej buteleczki.” Była matką z dorobkiem, odchowała trzech synów. A ja kompletnie zielona pierworódka. Więc jej posłuchałam. Choć nie bez wątpliwości. Gdy ze zdumieniem spojrzałam na swoje drobne piersi, przemknęło mi przez głowę, że to się udać nie może.
Partie opozycyjne nie potrafią wykorzystać nawet najbardziej ewidentnych wpadek, jakie notuje rząd w obszarze ochrony zdrowia. Powód? Brak konstruktywnego pomysłu, sensownej kontrpropozycji programowej. I niewielka wiarygodność tych, którzy najgłośniej krytykują Konstantego Radziwiłła.
Jeśli by kto jeszcze nie wiedział, dlaczego publiczna ochrona zdrowia w Polsce jest w permanentnym kryzysie i nie widać perspektyw na zmianę tego stanu rzeczy, niezależnie od tego jaka partia sprawuje władzę, otrzymał właśnie kolejną lekcję w tej sprawie.
W różnego rodzaju sprostowaniach najciekawsze jest to, co ukryte między wierszami. Dementi resortu zdrowia po doniesieniach „Wprost” również warto przeczytać uważnie.
Mijają akurat 3 lata od burzliwej, publicznej dyskusji dotyczącej klauzuli sumienia, z której korzystają lekarze. Pretekstem do tej dyskusji była tzw. „sprawa” prof. Chazana. Dzisiaj nie do niej chcę wracać, ale do istoty problemu, czyli zasadności stosowania klauzuli sumienia przez lekarzy.
Nowy dzień, nowe pytania wokół projektu nowelizacji ustawy o działalności leczniczej. Jeszcze wczoraj w komunikacie Ministerstwo Zdrowia informowało, że „w ramach uzgodnień z Panią Premier podjęta została decyzja o ponownej analizie projektu w Ministerstwie Zdrowia”. Dziś rzecznik rządu również mówi o zleconej przez premier analizie, ale czego innego. Konstanty Radziwiłł ma przeanalizować przede wszystkim, skąd wziął się pomysł wprowadzenia opłat w publicznych placówkach.
Zamiast minimum dziesięciu lat nauki – dwa. Zamiast zarobków liczonych w dziesiątkach tysięcy funtów rocznie – trzy razy niższe. NHS znalazł sposób na problemy kadrowe w szpitalach. Konstanty Radziwiłł chciał wzorować się na NHS, a tu dość niespodziewanie NHS idzie w ślady Polski.
Człowiek odurzony sukcesem może nie zauważyć oczywistych błędów i negatywnych konsekwencji swoich działań. Tym bardziej, jeśli nie może liczyć na prawdziwych przyjaciół, którzy go z takiego odurzenia ockną, bo sami odurzeniu ulegli. Taka sytuacja ma miejsce w publicznej ochronie zdrowia - pisze Krzysztof Bukiel.
Pacjenci będą „wypychani” ze sztucznie tworzonej kolejki do działalności komercyjnej. Będą tym zainteresowane szpitale publiczne i ich pracownicy, z pewnością nie pacjenci – pisze dr Maciej Piróg, doradca Zarządu Konfederacji Lewiatan.
Już przed pierwszym czytaniem ustawy o płacach minimalnych posłowie PiS dostali jasne instrukcje: po pierwsze miała przejść przez Sejm szybko, po drugie – bez dyskusji prowadzącej do porównań z projektem obywatelskim. Nie inaczej będzie w Senacie – pisze Małgorzata Solecka.
Czy trzeba wprowadzać sieć szpitali, żeby uzyskać oszczędności w ochronie zdrowia? Czy polska ścieżka reform (ustawy o sieci, o POZ, o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta) to jedyna ścieżka wiodąca do lepszej jakości ochrony zdrowia w ramach podobnych lub nieco większych środków? - zastanawia się Ewa Borek, MD, MBA, Prezes Zarządu Fundacji MY Pacjenci.
Na Facebooku jego oficjalny profil obserwują dziesiątki tysięcy osób, a wykłady z nim w roli głównej są organizowane w uniwersyteckich aulach, pomimo sprzeciwów środowiska akademickiego - Katarzyna Kubisiowska zastanawia się nad fenomenem Jerzego Zięby.
Każdy, kto mówi, że bez nakładów polepszy się w ochronie zdrowia, jest bezrozumnym głupcem lub zwykłym oszustem. Straciliśmy już zbyt wiele czasu na pozorowane zmiany, dlatego czas na zmianę prawdziwą - pisze Zdzisław Szramik.
Wicepremier Jarosław Gowin w porannej rozmowie z Bogdanem Rymanowskim mocno uderzył nie tylko w Prawo i Sprawiedliwość, ale również w prezydenta Andrzeja Dudę. Powód? Podpis prezydenta pod ustawą „Apteka dla aptekarza”, którą Gowin nazwał szkodliwą i „pod pewnymi względami” skandaliczną.
– W ochronie zdrowia od lat trwa strajk państwa, które odmawia działań na rzecz poprawienia systemu – przekonywali przedstawiciele Porozumienia Zawodów Medycznych, ogłaszając godny podziwu wynik zbiórki podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o warunkach zatrudnienia w ochronie zdrowia.
„Nie mają chleba, to niech jedzą ciastka” – tak miała powiedzieć królowa francuska, usłyszawszy informację o głodujących chłopach, których nie stać było na chleb. Podobno to tylko plotka, ale nie o prawdziwość tego powiedzenia tutaj chodzi, ale o jego sens. Dobrze oddaje ono bowiem to, co się dzieje z reformą publicznej ochrony zdrowia, przeprowadzaną przez obecny rząd – pisze Krzysztof Bukiel.
Jakim wymogom powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia w gabinetach lekarskich lub szpitalach? Według Ministerstwa Zdrowia – żadnym, bo właśnie zapowiedziało zamiar zniesienia obowiązku dostosowywania do wymagań określonych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 26 czerwca 2012 r.
Wielki lekarz ze starej szkoły, która stara się leczyć nie kolejne ucho, wątrobę czy nerki, tylko konkretnego człowieka. Chodząca historia powojennej medycyny, ekspert Światowej Organizacji Zdrowia, członek Królewskiego Towarzystwa Medycznego w Londynie i nowojorskiej Akademii Nauki. Profesor Kornel Gibiński.
W pewnej miejscowości na G była jedna jedyna apteka. Właścicielką apteki, po przejęciu jej od ojca farmaceuty, była pani mgr farmaceutka. Lokalna społeczność widziała w pani farmaceutce przedstawicielkę lokalnej elity, chociaż w aptece było drogo i nieprzyjemnie.