Dlaczego minister, który tak szybko i ochoczo „rozgrzeszył” swojego zastępcę z nierozumienia, jakie konsekwencje przynosi dla praktyki lekarskiej nowelizacja art. 155 kodeksu karnego - nie może (a pewnie nie chce) zrozumieć, że lekarze rezydenc mogli nie zorientować się, jakie znaczenie praktyczne ma odesłanie ich do przepisu określającego sposób ustalania PKB?
Kto i na ile lat pójdzie do więzienia z powodu nieumyślnego spowodowania śmierci tysięcy Polaków, którzy wskutek niedofinansowania publicznej ochrony zdrowia umrą w roku 2019 i w latach następnych?
W Komisji Zdrowia raczej przemeblowanie niż rewolucja. W rządzie – najprawdopodobniej spore zmiany, ale wszystko wskazuje, że wyniki wyborów nie spowodują korekty w dotychczasowej polityce. Po co zmieniać coś, co najwyraźniej działa? Dla ochrony zdrowia to raczej kiepska wiadomość.
Godzina oczekiwania na SOR, miesiąc – do specjalisty. Bezpłatne leki dla każdego. Leczenie na europejskim poziomie. Ochrona zdrowia nieoczekiwanie stała się jednym z mocniejszych akcentów przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Zupełnie nie zaskakuje jednak sposób, w jaki politycy mówią o problemach systemu ochrony zdrowia.
Minister Zdrowia – zamiast pochylić się nad problemami zgłaszanymi przez protestujących – próbuje znaleźć jakiś pretekst, aby nie spełnić ich postulatów płacowych – pisze Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.
Zapewnienia ministra Cieszyńskiego oraz senatora Radziwiłła, że kwestia podwójnego karania zostanie rozwiązana w sposób zgodny z postulatami środowiska lekarskiego, okazały się czcze i nieszczere. Kolejny raz okazało się, że słowo polityka jest dzisiaj niewiele warte.
Dobiegająca powoli końca kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego odkryła w końcu opiekę zdrowotną. Okazała się ona jednak polem wzajemnej rywalizacji konkurujących ugrupowań w rzucaniu obietnic bez pokrycia bądź, nazwijmy to wprost, zakłamywaniu rzeczywistości.
Minister nie chce przyjąć do wiadomości, że łamanie prawa jest często jedynym sposobem, aby SOR mógł w ogóle funkcjonować. Konieczne są zatem działania na szczeblu ministra, a może nawet rządu, w tym również istotne dofinansowanie SOR-ów, aby praca na nich nie była horrorem.
Jeżeli będziemy popierać wszystkich protestujących, będących tak jak ci z sektora oświaty czy wymiaru sprawiedliwości, w obiektywnie lepszej sytuacji od opieki zdrowotnej, będziemy biedować przez długie, długie lata - pisze Maciej Biardzki.
MZ powinno wprowadzić zasadę, że lekarz wpisuje na recepcie lek i kod rozpoznania choroby, a program komputerowy w aptece wskazuje aptekarzowi, z jaką odpłatnością ma wydać lek – pisze przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel.
Na SOR – 60 minut. Do specjalisty – nie dłużej niż 21 dni. Koalicja Europejska przedstawiła w czasie majówki program „Europejska Ochrona Zdrowia”.
Pieniądze z tzw. piątki Kaczyńskiego powinny być wydane raczej na poprawę sytuacji w zdrowiu, zwłaszcza na likwidację kolejek do świadczeń medycznych – przekonuje OZZL, posiłkując się wynikami zamówionych przez siebie badań opinii publicznej. Są jednak obawy, że to klasyczny przykład głosu wołającego na pustyni. Raczej demonstracja bezsilności niż siły.
Minister Zdrowia zapewniał 4 kwietnia br., że „już zaraz” zrealizowany zostanie jeden z dotychczas niezrealizowanych punktów porozumienia MZ z PR OZZL – ten dotyczący zniesienia obowiązku oznaczania przez lekarza stopnia refundacji leku na recepcie – pisze przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel.
Narzędzia interwencjonistyczne mają to do siebie, że ich negatywne skutki z czasem (chociaż nie bezpośrednio) obejmują coraz to bardziej większą część społeczeństwa. Konkurencja pozacenowa i jej skutek w postaci polityki ograniczania kosztów jest więc następstwem interwencjonizmu.
Ministerstwo Zdrowia – jak donoszą media – przekazało do uzgodnień wewnętrznych propozycję, by po określonym czasie oczekiwania pacjent miał prawo zbadać się prywatnie, ale na koszt NFZ. Pomysł ten ocenić należy jako bardzo kontrowersyjny.
Do jakich wniosków mogą dojść lekarze, obserwując strajk nauczycieli?
Jeżeli lekarz pracuje długo i miał wielu pacjentów, to w końcu popełni jakiś błąd. Nawet jeżeli jest dokładny i robi wszystko najlepiej, jak umie. Każdy może się pomylić.
Politycy stworzyli nowe pojęcie „biedy” – biedny jest ten, od którego większość sąsiadów jest bogatsza. Dzięki temu procent biednych pozostaje na tym samym poziomie, a politycy mogą walczyć z biedą, licząc na to, że zyskują wdzięczność obywateli – pisze przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel.
Łukasz Szumowski otrzymał od pacjentów szczególny prezent, który mógł sprawić, że jego kadencja przejdzie do historii jako ta, podczas której resort zdrowia wdrożył wiele wrażliwych społecznie i popularnych rozwiązań. Minister wolał jednak pójść własną niepacjentocentryczną drogą – pisze Ewa Borek, Prezes Fundacji My Pacjenci.
To, co wydarzyło się na SOR-ach nie ma nic wspólnego ani z systemem, ani z ministrami, ani z ustawami – stwierdził w TVN24 były minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. – Piekło, które się dzisiaj dzieje na SOR-ach to pańska wina – ripostował Bartosz Arłukowicz.