Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Pozornie zdrowi

03.09.2020
Ewa Stanek-Misiąg

Po rozmowie z 200 chorymi nie jestem w stanie bez testu, udzielając jedynie teleporady powiedzieć, czy mamy do czynienia z covidem czy z grypą, czy z nieżytem górnych dróg oddechowych, wobec czego zakładałbym, że to COVID-19 i zalecał izolację, pozostanie w domu – opowiada dr Michał Chudzik, który prowadzi poradnię dla osób, które przechorowały COVID-19.


Dr Michał Chudzik. Fot. arch. wł.

Ewa Stanek-Misiąg: Czy można zostać pacjentem prowadzonej przez Pana poradni, jeśli przeszło się COVID-19 bezobjawowo?

dr Michał Chudzik: Zdecydowanie tak. To jest poradnia dla osób, które chorowały, ale nie były hospitalizowane. Nie ma znaczenia, czy choroba miała bezobjawowy, skąpoobjawowy, lekki, czy średni przebieg. Przyjmujemy także osoby, które formalnie nie są uznawane za ozdrowieńców, ponieważ mimo objawów choroby, z jakichś powodów nie pobrano od nich wymazu.
Cel poradni to leczenie chorych, a nie prowadzenie badań naukowych. Każdy, kto ma niepokojące objawy, może się do nas zgłosić. Działamy w ramach NFZ.

Nie obawia się Pan kolejek?

Na razie dajemy radę. To jest kwestia dobrej organizacji. Poradnia kardiologiczna, na bazie której otworzyliśmy poradnię dla ozdrowieńców, nie miała kolejek. Gdyby miała, nie moglibyśmy jej uruchomić. Wypracowaliśmy model, dzięki któremu nie mamy pacjentów, którzy przychodzą np. po przedłużenie recept. Pacjent jest u nas diagnozowany, następnie zapada decyzja: szpital, zabieg lub powrót do lekarza rodzinnego.

Na co się skarżą pocovidowi pacjenci?

Przede wszystkim zwraca uwagę bardzo długi okres regeneracji. U większości chorych trwa on kilka miesięcy. Zaczęliśmy przyjmować pacjentów pod koniec maja, więc mamy osoby, które po 3 miesiącach od zachorowania wciąż zgłaszają różne dolegliwości. Powtarza się też zdanie, że nigdy w życiu nie przechodzili tak ciężkiej grypy. Spektrum objawów jest bardzo szerokie, dotyczą one praktycznie każdego narządu od stóp do głów. Ostra faza trwa od 3 do 7 dni, potem zostaje osłabienie, nietypowe bóle w klatce piersiowej, duszności, czasem poczucie szybkiego bicia serca. Rzecz nowa, którą zgłaszają pacjenci to wypadanie włosów. Włosy wypadają garściami. Ludzie są przerażeni, co to dalej będzie. Czy nadmierne wypadanie włosów ma związek z COVID-19, czy wynika z osłabienia organizmu? Trudno powiedzieć. W każdym razie uzupełniłem listę pytań zadawanych pacjentom o wypadanie włosów. Pytania są ważne, ponieważ niektórych objawów zakażenia chorzy nie kojarzą z koronawirusem, więc w ogóle o nich nie mówią. Tak było z zaburzeniami smaku, węchu.
U niemal połowy chorych COVID-19 ma przebieg skąpoobjawowy, grypopochodny. Na ogół pacjenci opisują objawy paragrypowe. Martwi mnie to, bo osoby, które nie wiedzą, że są chore, roznoszą koronawirusa.

Oznacza to też, że kiedy nadejdą jesienią przeziębienia, trudno będzie odróżnić je od zakażenia SARS-CoV-2. Decydować będzie brak kataru?

Brak typowego kataru jest rzeczywiście zauważalny. Muszę powiedzieć, że po rozmowie z 200 chorymi nie jestem w stanie bez testu, udzielając jedynie teleporady powiedzieć, czy mamy do czynienia z covidem czy z grypą, czy z nieżytem górnych dróg oddechowych, wobec czego zakładałbym, że to COVID-19 i zalecał izolację, pozostanie w domu.

Wszyscy pacjenci poradni przechodzą te same badania?

Wszystkim wykonujemy echo serca, holter ciśnieniowy i EKG, badania biochemiczne – obowiązkowo D-dimery. A potem, zależnie od stanu klinicznego pacjenta tomografię płuc wysokiej rozdzielczości (high-resolution computedtomography – TPWR/HRCT ), badanie naczyń w tomografii komputerowej (angio-TK/angio-CT), rezonans magnetyczny serca (MR serca), doppler naczyniowy.

Jest jakaś powtarzalność w wynikach?

strona 1 z 2

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!

Stacje sanitarno-epidemiologiczne i oddziały zakaźne w Polsce

Partnerem serwisu jest