Jeśli PiS chce rządzić trzy kadencje, jak zapowiedział niedawno Jarosław Kaczyński, to bez naprawy publicznej ochrony zdrowia z pewnością to się nie uda.
Przychodzi wysoki urzędnik państwowy do kriokomory, zostaje wpuszczony bez kolejki i pojedynczo. Pacjenci niebędący wysokimi urzędnikami państwowymi pokornie czekają na swoją kolej.
Może już czas zastanowić nad stworzeniem racjonalnego systemu opieki zdrowotnej, który nie będzie uciekał od zasad ekonomii, od bodźców ekonomicznych (w tym również od działania dla zysku), ale je umiejętnie wykorzystywał dla dobra pacjentów, pracowników ochrony zdrowia i państwa jako całości - sugeruje Krzysztof Bukiel.
Szwedzki instytut Health Consumer Powerouse, który stoi za publikacją EHCI, zamiast wskazywać konkretne problemy opieki zdrowotnej w Polsce, ich przyczyny i sposób radzenia sobie z nimi, postanowił rzecz sprowadzić do polityki i ideologii.
Rozmowy z rezydentami, wywiady, spotkania z Komisją Zdrowia i PZM – minister Szumowski w ostatnich dniach nie próżnował, co pozwala na wstępną ocenę zmiany, jaka została przeprowadzona w resorcie. I jaka będzie oddziaływać na system w najbliższych miesiącach.
Domagajmy się od rządu wprowadzenia 13,5% składki na NFZ, zweryfikujmy wiarygodność rządu w jego deklaracjach, że chce poprawić finansowanie publicznej ochrony zdrowia – pisze Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.
Na zdrowy rozum mogłoby się wydawać, że sposobem na biurokrację jest jej ograniczanie – zmniejszanie liczby niepotrzebnych formularzy i procedur. Ale nie w Polsce. Tu mamy własną receptę na rozbuchaną papierologię: mnożenie urzędników. Ta epidemia zagraża też opiece zdrowotnej.
Lepiej budować taki system, w którym nie ma okazji do nadużyć, niż system, w którym okazje są, ale zapobiec tym nadużyciom ma państwo i jego funkcjonariusze. Odnosi się to również do publicznej ochrony zdrowia – pisze Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.
Protest młodych lekarzy obala kilka mitów, które zostały zbudowane po to, żeby system mógł trwać w niezmienionej postaci. Dlatego ma on większą szansę niż dotychczasowe strajki przyczynić się do oczekiwanej transformacji systemu - pisze Ewa Borek, prezes Fundacji MY Pacjenci.
Skrajny konserwatysta – tak o Łukaszu Szumowskim, nowym ministrze zdrowia, mówią ci, którzy dobrze znają jego poglądy. Przeciwnik in vitro, aborcji, ale i nadmiernej ingerencji państwa w system ochrony zdrowia. Daleki od stwierdzenia, by zdrowiem rządziła niewidzialna ręka rynku, ale i przeciwny daleko idącym regulacjom.
Jak można zdecydować się na pełnienie tak odpowiedzialnej funkcji, zwłaszcza w tak trudnym momencie – nasilającego się kryzysu publicznej ochrony zdrowia – nie mając w zanadrzu przygotowanej wizji jej funkcjonowania i przemyślanego planu naprawy – zastanawia się Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.
Zmiana ministra zdrowia była po to, aby było tak jak było, ale żeby wydawało się, że jest inaczej – pisze Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.
Dla rządu i jego politycznego zaplecza problemem nie jest źle działający i niesprawiedliwy dla wszystkich jego uczestników system ochrony zdrowia, tylko grupa lekarzy, która ten problem zidentyfikowała.
Premier Morawiecki kierując rezydentów po raz kolejny do ministra zdrowia demonstracyjnie pokazuje, że priorytetowość spraw publicznej ochrony zdrowia jest w tym samym miejscu gdzie wcześniej – pisze Krzysztof Bukiel.
To nie jest forma strajku. Jest to rodzaj buntu, trudno powiedzieć przeciw komu i przeciw czemu, ale coraz bardziej zaczyna on mieć charakter polityczny – we wtorkowy wieczór minister zdrowia Konstanty Radziwiłł był gościem TVP Info. Z „pasków” telewidzowie mogli się dowiedzieć, że lekarze protestują mimo otrzymania podwyżek.
Co nowy rok przyniesie ochronie zdrowia, pracownikom systemu i pacjentom? Czy po – jak wszystko wskazuje – trudnym początku sytuacja się poprawi, czy też po dwunastu miesiącach po raz kolejny trzeba będzie stwierdzić: „Lepiej już było”?
Kiedy minister zorientował się, że państwo nie jest w stanie zapewnić ciągłości pracy szpitali w sytuacji, gdy lekarze nie chcą pracować ponad siły i rezygnują z klauzuli opt-out, oddał sprawę w ręce dyrektorów szpitali, nie ingerując w ogóle w sposób, w jaki oni to załatwią – pisze Krzysztof Bukiel.
Kończący się rok aż skrzył od konfliktów wokół spraw związanych z ochroną zdrowia. Co z niego zapamiętamy? Czy był znacznie gorszy niż lata poprzednie, czy też przeciwnie – mimo wszystko, przyniósł nadzieję na przełom?
Protest głodowy rezydentów się wypalił i zakończył porażką, więc w kręgach totalnej opozycji postanowiono powetować sobie to niepowodzenie i zaangażować do nowego protestu również doświadczonych lekarzy. Tak uważa prof. Bogdan Chazan, który swoimi przemyśleniami podzielił się z czytelnikami „Naszego Dziennika”.
Służba zdrowia jest pierwszym najważniejszym zadaniem - stwierdził premier Mateusz Morawiecki w expose. To pozytywne zaskoczenie, że zdrowie ma być priorytetem rządu - uważa dr Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan.