Resort finansów ma wątpliwości co do sensowności "mapy drogowej" wzrostu nakładów na zdrowie. W najbliższych latach motywem przewodnim będzie uszczelnianie systemu. Prawdopodobnie przyspieszeniu ulegnie proces likwidacji łóżek szpitalnych.
Złe funkcjonowanie systemu wiąże się w rzeczywistości z silnymi emocjami (negatywnymi!) zarówno zwykłych obywateli, jak i wielu organizacji skupiających pacjentów, pracowników ochrony zdrowia, dyrektorów, prywatnych pracodawców. Teraz będą oni mogli dać upust swoim emocjom, przedstawiając swoje przemyślenia i pomysły - pisze Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.
„Ustawa Szumowskiego” przypomniała mi o zasadzie, która – chociaż nigdy nie wypowiedziana – jest jedną z podstawowych reguł funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia w Polsce. Zasadę tę można by określić słowami: śmierć frajerom – pisze Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.
Lekarze zatrudnieni w publicznych przychodniach AOS, nie prowadzonych przez szpitale, ale przez inne podmioty – żądajcie podwyżki do 6750 zł od swoich dyrektorów. Jesteście na pozycji z góry wygranej – apeluje przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel.
Jeśli zechcecie wyręczać dyrektorów, ministra zdrowia i NFZ z ich obowiązków – też będziecie pracować w dwóch miejscach, ale za niższe wynagrodzenie – pisze przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel.
Brak wyrazistej wizji i chęci walki o sprawy zdrowia jest głównym powodem rozczarowania działalnością ministra Łukasza Szumowskiego. W budynku przy Miodowej dominuje nieśmiała obrona status quo.
Czy lekarze mogą umieszczać niesolidnych pacjentów na czarnej liście? Wszystko wskazuje, że przedsięwzięcie, o którym media rozpisują się od kilku dni, nie okaże się sukcesem. Pomysłodawcy muszą się liczyć z koniecznością składania obszernych wyjaśnień. Z drugiej jednak strony – nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.
NIK oceniła jednoznacznie: w szpitalach warunki udzielania świadczeń nie zapewniają pacjentom ochrony ich intymności i godności. Przyczyny? Przestarzała infrastruktura czy nieprawidłowe zachowanie personelu. Problem w tym, że NIK sprowadza kwestię przestrzegania praw pacjentów do poziomu materialnego i organizacyjnego.
Przepis o przyznaniu pensji zasadniczej w kwocie 6750 zł lekarzom specjalistom, którzy zgodzą się na niewykonywanie „tożsamych” świadczeń w innej placówce, może radykalnie przyspieszyć reformowanie publicznej ochrony zdrowia – uważa przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel.
Na tle różnych świadectw i publicznego dzielenia się doświadczeniem choroby nowotworowej przykład Kory był od początku wyjątkowy. Nie było w nim żadnej osobistej manifestacji, egzaltacji ani indywidualnego przesłania. Były natomiast konkrety, które boleśnie łączą wszystkich chorych, niezależnie od ich symbolicznego i społecznego statusu.
Istnieje zadziwiająca zbieżność między czołowymi działaczami PiS i poglądem wyrażanym przez środowiska lekarskie co do tego, ile powinien zarabiać lekarz – pisze Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.
Dajmy lekarzom swobodę podejmowania decyzji, rozluźnijmy gorset ograniczeń, pomóżmy w budowaniu partnerstwa na rzecz dobrych wyników leczenia. To właśnie zaufanie jest w naszym systemie ostatnim obszarem, który może jeszcze wygenerować jakieś oszczędności – pisze Ewa Borek z Fundacji My Pacjenci.
Ci, którzy wierzyli, że w prezydenckich propozycjach pytań referendalnych zostaną poruszone kwestie dla systemu i pacjentów fundamentalne, mogą się czuć srodze zawiedzeni. Choć Andrzej Duda w jednym z pytań zahaczył o kwestie związane z ochroną zdrowia. Ale, właśnie – zahaczył. Nic więcej.
„Młodzi lekarze przegrali bitwę przede wszystkim dlatego, że ich rozsądne, oparte na faktach i wygłaszane spokojnym głosem argumenty nie przebiły się przez hałaśliwy i nienawistny język, jakim posługiwali się rządzący”. Tak mogłaby się zaczynać (lub kończyć) analiza protestu rezydentów AD 2017.
Plan rządu dla ochrony zdrowia był prosty: dyskusja, debata, tworzenie strategii na następne lata. Byle do wyborów, po których podejmie się (lub nie) ewentualne decyzje. Eksperci ostrzegali, że ten misterny plan może nie wypalić, bo już w tym roku może nadciągnąć kryzys. I chyba właśnie pojawiają się jego pierwsze symptomy.
W piątek pracownicy medyczni pracują w czarnych koszulkach lub czarnych opaskach na fartuchach. Protest przebiega pod hasłem „Czujemy się oszukani”. Minister zdrowia mówi zaś publicznie, że do końca nie rozumie, o co chodzi tym, którzy organizują protest i do niego przystąpią.
Zdrowie jest najważniejsze – tę maksymę minister zdrowia wziął sobie do serca i postanowił wreszcie o nasze zdrowie porządnie zadbać. Jak się do tego zabrał? Wzmocnił kadrę fachowców zarządzających tym dobrem, zatrudniając kolejnego wiceministra.
Jesteśmy po pierwszej dyskusji w ramach debaty „Wspólnie dla zdrowia”, która ma wypracować kierunki zmian w lecznictwie na najbliższych kilkadziesiąt lat. Czytając sprawozdania z tej dyskusji oraz wypowiedzi ekspertów z nią związane, sam nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać - pisze Krzysztof Bukiel.
Co wiemy po pierwszej konferencji z cyklu debat „Wspólnie dla zdrowia”? Czy są przesłanki pozwalające sądzić, że narodowa debata o zdrowiu zakończy się czymś więcej niż zaakceptowaniem ogólnych, choć słusznych stwierdzeń?
W środę ruszy narodowa debata „Wspólnie dla zdrowia”. Rozpocznie ją konferencja „Pacjent i system – zasady działania opieki medycznej”. Jednak już teraz można prognozować, że jej efekty będą niewspółmierne do zapowiedzi, oczekiwań i przede wszystkim – potrzeb.