Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Chlorochina lub hydroksychlorochina w leczeniu chorych na COVID-19 – pomagamy czy szkodzimy?

06.04.2020
dr n. med. Jacek Mrukowicz
Polski Instytut Evidence-Based Medicine w Krakowie

W liście do redakcji czasopisma „Clinical Infectious Diseases”, opublikowanym 26 marca br. w wersji elektronicznej, Maurizio GuastalegnameAlfredo Vallone z Oddziału Chorób Zakaźnych Szpitala G. Jazzolino w Vibo Valentia we Włoszech podjęli często dyskutowany ostatnio problem szerokiego stosowania w leczeniu zakażenia SARS-CoV-2 leków, których skuteczności i bezpieczeństwa w tym wskazaniu nie oceniono w odpowiednich badaniach klinicznych.1 Autorzy skupili się na przykładzie chlorochiny i hydroksychlorochiny – leków dopuszczonych do leczenia chorób koronawirusowych u ludzi (w tym COVID-19) wyłącznie na podstawie ich nieswoistej aktywności przeciwwirusowej in vitro (tzn. w hodowli komórkowej),2,3 długiego doświadczenia w stosowaniu u ludzi w innych wskazaniach i hipotezy, że ich aktywność immunomodulująca (hamowanie produkcji cytokin prozapalnych, np. TNF α, interleukiny 6 [IL-6]) może zmniejszać efekty „burzy cytokinowej” w przebiegu zakażenia SARS-CoV.4,5

Autorzy listu zwrócili jednak uwagę, że pomimo tych potencjalnie korzystnych teoretycznych założeń:

  1. chlorochina okazała się nieskuteczna w eliminacji zakażenia SARS-CoV u myszy4
  2. pomimo wielu prób za pomocą chlorochiny i hydroksychlorochiny nie udało się wyleczyć jeszcze żadnej choroby wirusowej o ostrym przebiegu6
  3. pomimo udowodnionej aktywności przeciwwirusowej in vitro, po zastosowaniu chlorochiny u zwierząt i ludzi w leczeniu gorączki chikungunya (choroba tropikalna wywołana zakażeniem wirusem Chikungunya przenoszonym przez tzw. komary tygrysie) zaobserwowano paradoksalny, niekorzystny efekt,6 który tłumaczono opóźnieniem adaptacyjnej odpowiedzi immunologicznej organizmu na zakażenie pod wpływem leku:
    • w eksperymencie przeprowadzonym na małpach chlorochina podawana profilaktycznie nasiliła ostre objawy zakażenia u leczonych zwierząt (gorączka) i opóźniła eliminację wirusa, prawdopodobnie w wyniku hamowania swoistej odpowiedzi komórkowej7
    • podczas epidemii gorączki chikungunya w 2006 roku na francuskiej wyspie Reunion, w małym badaniu z randomizacją (54 chorych) przeprowadzonym metodą podwójnie ślepej próby chlorochina, w porównaniu z placebo, nie wpłynęła istotnie na przebieg ostrej fazy choroby i eliminację zakażenia, ale zwiększyła ryzyko późnych powikłań zakażenia ze strony stawów po około roku od zachorowania.8

W dalszej części listu autorzy podkreślili, że patomechanizm objawów COVID-19 nie został jeszcze dokładnie wyjaśniony. Wstępne obserwacje sugerują jednak, że może się on różnić od patomechanizmu opisanego wcześniej dla SARS-CoV. Zauważono, że w początkowej fazie zakażenia SARS-CoV-2 zwiększa się wydzielanie cytokin limfocytów pomocniczych Th-2 (np. interleukiny [IL] 4, IL-10) o działaniu hamującym reakcję zapalną,9 co może zapobiegać nadmiernej aktywacji limfocytów Th-1, która w przebiegu zakażenia SARS-CoV mogła odpowiadać na rozwój zespołu ostrej niewydolności oddechowej (ARDS)5. Na podstawie tych obserwacji autorzy listu sformułowali hipotezę, która powinna skłonić do poważnej refleksji. We wcześniejszych badaniach wykazano bowiem, że chlorochina upośledza proliferację limfocytów T, hamując wydzielanie i działanie IL-2, a wydaje się, że to właśnie IL-2 odgrywa kluczową rolę w zapoczątkowaniu procesu różnicowania limfocytów T w kierunku Th-2.10,11 Jeśli więc odpowiedź Th-2 zależna rzeczywiście uczestniczy w hamowaniu nadmiernej reakcji zapalnej („burzy cytokinowej”) u chorych na COVID-19,9 to nie można wykluczyć, że chlorochina lub hydroksychlorochina może upośledzać odpowiedź immunologiczną na zakażenie SARS-CoV-2 i niekorzystnie wpływać na przebieg choroby.

Na koniec autorzy ostrzegają, że w świetle wyników dotychczasowych badań in vivo (na zwierzętach i ludziach) dotyczących leczenia chlorochiną lub hydroksychlorochiną chorób wirusowych o ostrym przebiegu, szerokie stosowanie tych leków u chorych na COVID-19 nie tylko może być nieskuteczne, ale nawet szkodliwe. Do czasu potwierdzenia ich skuteczności i bezpieczeństwa w prawidłowo przeprowadzonych badaniach z randomizacją u chorych na COVID-19 lekarze muszą pamiętać, że bilans korzyści i ryzyka stosowania tych leków u chorych zakażonych SARS-CoV-2 jest wysoce niepewny.

strona 1 z 2

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!

Stacje sanitarno-epidemiologiczne i oddziały zakaźne w Polsce

Partnerem serwisu jest