Body dysmorphic disorder: treating an underrecognized disorder
K.A. Phillips, E.R. Didie, J. Feusner, S. Wilhelm
The American Journal of Psychiatry, 2008; 165: 1111-1118, 1224
Data utworzenia: 19.11.2009
Ostatnia modyfikacja: 02.03.2010
Opublikowano w Medycyna Praktyczna Psychiatria 2009/04 Dodaj do koszyka

Pełna treść artykułu jest dostępna w publikacji: Medycyna Praktyczna Psychiatria 2009/4

Komentarz

Dysmorfofobia jest objawem psychopatologicznym, który może towarzyszyć różnym zaburzeniom psychicznym. Poza wymienionymi w artykule (zaburzenia nastroju, osobowości, lękowe, zaburzenia urojeniowe) bywa spotykana także u chorych na schizofrenię i w przypadku schizotypii. Diagnostyczne znaczenie tego objawu zależy od kontekstu tworzonego przez inne współwystępujące objawy oraz od tego, jaki jest wiodący zespół objawów w obrazie klinicznym. Oczywiste jest, że w przypadku obecności typowych objawów schizofrenii i ich dominacji w obrazie psychopatologicznym leczeniem z wyboru "dysmorfofobii" nie będzie monoterapia lekiem hamującym wychwyt zwrotny serotoniny ani psychoterapia, ale leczenie przeciwpsychotyczne.

W klasyfikacji International Classification of Diseases, 10th Revision (ICD-10) rozpoznanie nieurojeniowej postaci zaburzenia dysmorficznego (body dysmorphic disorder - BDD) wiąże się z przypisaniem pacjentowi kodu F45.2 i rozpoznaniem zaburzenia hipochondrycznego. Postać urojeniowa to diagnoza "innych utrwalonych zaburzeń urojeniowych" i kod F22.8. W praktyce trudności może jednak nastręczyć rozróżnienie tych dwóch postaci, bowiem granica pomiędzy ideą nadwartościową skoncentrowaną na wyglądzie zewnętrznym a urojeniem ksobnym dotyczącym wyglądu jest bardzo płynna. Zamieszanie diagnostyczne i niedoskonałości aktualnych systemów klasyfikacyjnych, zarówno amerykańskiego Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders, jak i europejskiej ICD, oddają próby przeformułowania znaczenia i etiologii (wspólnej?) kilku zaburzeń psychicznych, takich jak właśnie BDD, trichotillomania, schizotypia czy schizofrenia oraz neurologicznych, zwłaszcza pląsawic. Mówi się o spektrum zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych, które jest szeroką grupą "diagnostyczną" stanowiącą kontinuum pomiędzy takimi skrajnościami diagnostycznymi, jak psychoza - nerwica/nieprawidłowa osobowość - choroba neurologiczna (JA. Den Boer, HGM. Westenberg: Focus on Obsessive-Compulsive Spectrum Disorders).

Spektrum to rozciąga się pomiędzy zaburzeniami związanymi z kompulsjami (unikanie ryzyka - przecenianie możliwości doznania krzywdy, hiperfrontalność i wzrost wrażliwości na serotoninę) a zaburzeniami związanymi z brakiem kontroli nad impulsami (poszukiwanie ryzyka - niedocenianie możliwości doznania krzywdy, hipofrontalność i spadek wrażliwości na serotoninę). Obejmuje impulsywne zaburzenia osobowości (typu borderline, antyspołeczna), zaburzenia pod postacią somatyczną (BDD, hipochondria), zaburzenia dysocjacyjne (depersonalizacja), odżywiania (anoreksja), zaburzenie obsesyjno-kopulsyjne (obsessive-compulsive disorder - OCD), schizoobsesyjne (OCD urojeniowe), zespół Tourette'a, pląsawicę Huntingtona, Sydenhama, autyzm oraz zaburzenia kontroli impulsów (kompulsywne zakupy, kleptomania, trichotillomania, patologiczny hazard, piromania, samouszkodzenia, kompulsje seksualne). Tak więc ustalenie rozpoznania i leczenie nie są tutaj ani proste, ani jednoznaczne. Pacjenci odnoszą niewątpliwe korzyści nie tylko z leczenia farmakologicznego, które wpływa na układy serotoniny, ale także z leczenia przeciwpsychotycznego oraz psychoterapii. Wskazana jest monoterapia (jednym lekiem), w przypadku jej nieskuteczności można rozważyć potencjalizację leczenia lub zmianę leku. Planując potencjalizację leczenia SRI litem, o czym piszą autorzy artykułu, należy jednak uwzględnić zwiększone ryzyko wystąpienia zespołu serotoninowego. W przypadku psychoterapii szczególnie polecane są procedury poznawczo-behawioralne. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z faktu, że wiele badań oceniających skuteczność CBT w leczeniu chorych z zaburzeniami psychicznymi ma dość krótki okres obserwacji, który pozwala na wykazanie skuteczności leczenia, ale niewiele mówi o trwałości uzyskanej poprawy. W tym sensie inne formy psychoterapii, zwłaszcza te oparte na wglądzie, nie muszą być mniej skuteczne, choć mogą wymagać dłuższego czasu do osiągnięcia poprawy, ale ta może być z kolei trwalsza.

dr n. med. Tomasz Hadryś
z Katedry i Kliniki Psychiatrii Wydziału Lekarskiego Kształcenia Podyplomowego AM im. Piastów Śląskich we Wrocławiu