Etyka lekarska w czasach zarazy. Cz. 14. Konflikty prawa i etyki - felieton dr. hab. n. med. Tadeusza M. Zielonki

07.09.2020
dr hab. n. med. Tadeusz M. Zielonka
Katedra Medycyny Rodzinnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Od redakcji
Szanowni Państwo, w cyklu "Etyka w czasach pandemii" chcemy prezentować różne punkty widzenia aspektów etycznych w czasach pandemii. W związku z emocjami, jakie pojawiły się pod jednym z felietonów (zawierającym kontrowersyjne tezy) dr. Zielonki, chcieliśmy przyspieszyć szerszą dyskusję na temat etyki w obecnej sytuacji. Czy w czasie niedoboru środków ochrony, błędów organizacyjnych i skierowań do pracy powinniśmy kierować się KEL? Czekamy na Państwa listy covid19@mp.pl. Najciekawsze opublikujemy w tej rubryce.

Prawo reguluje obowiązki poszczególnych podmiotów i określa ich uprawnienia oraz odpowiedzialność w walce z epidemią, nie mówi jednak nic o postawach i drastycznie ogranicza prawa obywatela, pacjenta i lekarza. Konieczne jest bezwarunkowe podporządkowanie się zaleceniom władz, od których można się wprawdzie odwołać, ale bez możliwości powstrzymania się od ich wykonania. To bardzo niebezpieczna sytuacja, podyktowana wyższą koniecznością. Z doświadczeń wojennych, które bazują na podobnych prawnych zapisach, wiemy, jak groźne może stać się takie prawo, gdy ludzie zmuszani byli do wykonywania zbrodniczych działań. Praktyka wykazała, bezkarność dla wykonawców rozkazów, a za etyczne dylematy można było zapłacić życiem. W Korei Północnej rozstrzelano osobę, która złamała nakaz kwarantanny w celach higienicznych, choć nie musiała ona stanowić zagrożenia epidemiologicznego. Przywódcy innych państw twierdzili, że nie ma koronawirusa i urządzali masowe imprezy sportowe, a inni zezwalali na działania, które musiały skutkować zwiększoną zachorowalnością na COVID-19. Prawo obowiązujące w czasach epidemii może stanowić zagrożenie dla etycznych postaw lekarzy, gdyż łatwo sobie można wyobrazić zmuszanie ich do działań niezgodnych z zasadami sztuki lekarskiej, jak i z nakazami etycznymi czy moralnymi.

W czasach pandemii trudno realizować artykuł 6 Kodeksu Etyki Lekarskiej, który stwierdza, że Lekarz ma swobodę wyboru w zakresie metod postępowania, które uzna za najskuteczniejsze. Służba zdrowia została podporządkowana głównie zwalczaniu koronawirusa kosztem innych chorób. Przepisy prawne ograniczyły chorym na inne schorzenia dostępność do szpitali i poradni. Na ile lekarz musi podporządkować się tym przepisom kosztem życia i zdrowia swych chorych? Na ile może zgodzić się na to ograniczenie prawa do swobodnego wyboru postępowania na nieokreślony czas trwania pandemii? Z niepokojem obserwujemy jak wiele procedur uznawanych za niezbędne zostało zawieszonych. Czy lekarze mogą się na to bezkrytycznie zgadzać? Na ile etyczne jest nierealizowanie w dobie pandemii wypracowanych standardów postępowania zgodnych z EBM? Dla pracowników najemnych zawieszenie badań i zabiegów służących choremu wiąże się z ograniczeniem zakresu obowiązków przy zachowaniu pełnego wynagrodzenia. Przepisy takie są na korzyść personelu medycznego, który za niepodjęcie działań jest gratyfikowany tak samo, jak za ich wykonanie. Czy można jednak usprawiedliwiać pasywność przepisami prawnymi, skoro artykuł 11 KEL głosi, że Lekarz winien zabiegać o wykonywanie swego zawodu w warunkach, które zapewniają odpowiednią jakość opieki nad pacjentem. Telefoniczne konsultacje w wielu przypadkach nie służą interesom chorego i mogą być powodem spóźnionych rozpoznań, których skutki odczują pacjenci, a nie lekarze. Na ile w czasie pandemii lekarze przestrzegać będą Kodeksu Etyki Lekarskiej, a na ile usprawiedliwiać będą swoje zaniechanie obowiązującym prawem? Jak szybko powrócą do normalnych relacji z chorym po ustąpieniu epidemii? Na ile będą potrafili przeciwstawić się prawu dla spełnienia etycznych obowiązków? W odmiennej sytuacji znalazł się lekarz wykonujący wolny zawód, np. dentysta działający w sektorze prywatnym, który nie podejmując leczenia, zostaje pozbawiony środków utrzymania. Czy decydując się na działanie, które może narazić chorego na zakażenie, działa bardziej dla własnej czy chorego korzyści?

Niebezpiecznym zjawiskiem jest zawieszenie praw pacjenta podczas pandemii. Bardzo poważnym konfliktem między obowiązującym obecnie prawem a etyką jest brzmienie artykułu 13 KEL, w którym stwierdzono, że Obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących jego zdrowia. Jeśli zatem pacjent stanowczo nie wyraża zgody na izolację i zalecane leczenie, stawia lekarza w trudnej sytuacji. Dochodzi wówczas do konfliktu prawa i etyki. Wymaga to od lekarza głębokiej znajomości obu dziedzin, gdyż w przeciwnym wypadku może ponieść odpowiedzialność karną lub zawodową z powodu naruszenia stosownych przepisów. COVID-19 nie jest na krótkiej liście chorób zakaźnych leczonych przymusowo. Można zatem nakazać choremu izolację, ale już nie leczenie. Lekarze nie są w tych przypadkach uprawnieni do zastosowania przymusu fizycznego, a jeśli go zastosują, to mogą być pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Warto pamiętać, że do egzekwowania prawa w tym zakresie uprawniony jest inspektor sanitarny, a nie lekarz.

strona 1 z 2
Zobacz także

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!

Partnerem serwisu jest