W leczeniu osób z zaburzeniami używania komputera bądź Internetu nasuwa się dzisiaj pytanie, czy można wymagać „internetowej abstynencji”, gdy nauka lub praca wymagają korzystania z nich „na co dzień”.
Oprócz osób korzystających problemowo lub uzależnionych od Internetu istnieje bardzo duża grupa używających go w sposób szkodliwy dla zdrowia również w sensie fizycznym. Zdarzają się przypadki niedożywienia i napady drgawkowe, amputacje kończyn, a nawet zgony z powodu zakrzepicy żył w kończynach dolnych jako powikłania wielogodzinnego siedzenia przy komputerze.
Pierwszym krajem na świecie, w którym uznano uzależnienie od Internetu za kliniczną jednostkę chorobową, są Chiny. Już w 2010 r. chińskie ministerstwo zdrowia ogłosiło, że uzależnienie od Internetu jest chorobą porównywalną z patologicznym hazardem, która zagraża szczególnie młodzieży przed 15. rż.
Grupy osób opisywanych jako współuzależnione nie należy traktować jako homogenicznej ze względów osobowościowych, swoistych potrzeb i motywacji do pomagania, znajomości problematyki uzależnień, świadomości występujących problemów czy stopnia bliskości. Łączy je głównie fakt, że bliska osoba pije, bierze lub demonstruje jakieś kompulsywne zachowania, a liczne próby zmiany tej sytuacji okazały się nieudane.
Gabinety lekarskie, zwłaszcza lekarzy rodzinnych, odwiedzają często osoby, których zły stan somatyczny i emocjonalny jest ściśle powiązany z ich sytuacją rodzinną. Najczęściej ważną rolę w wystąpieniu problemów zdrowotnych odgrywa w tych rodzinach alkohol, ale zdarzają się również inne substancje psychoaktywne czy np. hazard.
„Dopalacze” to potoczne określenie na grupę nowych substancji psychoaktywnych. Za substancję psychoaktywną uznaje się taką, która modyfikuje funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego. Działanie to może być pobudzające, hamujące lub halucynogenne. Należy podkreślić, że powszechnie stosowany termin „narkotyk” nie jest tożsamy z „substancją psychoaktywną”.
Uzależnienie od niekontrolowanego i nadmiernego kupowania wiąże się z poczuciem przymusu, którego głównym celem jest wywołanie reakcji na nieakceptowalne stany emocjonalne, aby w efekcie uzyskać zmniejszenie napięcia i krótkotrwałą poprawę samopoczucia zaraz po dokonaniu zakupu.
Na pytanie odpowiada dr hab. n. med. Marcin Siwek.
Na pytanie odpowiedział dr hab. n. med. Marcin Siwek.
Zapraszamy do wysłuchania wykładu dr. hab. n. med. Marcina Siwka wygłoszonego na X Krajowej Konferencji Naukowo-Szkoleniowej „Kontrowersje w psychiatrii 2018”.
Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek,
zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.