Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Etyka lekarska w czasach zarazy. Cz. 5. Trudne wybory etyczne - felieton dr. hab. n. med. Tadeusza M. Zielonki

22.04.2020
dr hab. n. med. Tadeusz M. Zielonka
Katedra Medycyny Rodzinnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Od redakcji
Szanowni Państwo, w cyklu "Etyka w czasach pandemii" chcemy prezentować różne punkty widzenia aspektów etycznych w czasach pandemii. W związku z emocjami, jakie pojawiły się pod jednym z felietonów (zawierającym kontrowersyjne tezy) dr. Zielonki, chcieliśmy przyspieszyć szerszą dyskusję na temat etyki w obecnej sytuacji. Czy w czasie niedoboru środków ochrony, błędów organizacyjnych i skierowań do pracy powinniśmy kierować się KEL? Czekamy na Państwa listy covid19@mp.pl. Najciekawsze opublikujemy w tej rubryce.

Czas epidemii to okres trudnych wyborów etycznych, za którymi powinna stać filozoficzno-etyczna refleksja. Będą one rozgrywać się w skali makro- i mikro, dotycząc dużych społeczności i poszczególnych osób. Czy środowisko medyczne jest do tego dobrze przygotowane? Okres epidemii weryfikuje jakość opracowanych procedur na czas kryzysu. Nie można teraz dyskutować, organizować wielomiesięcznych debat i licznych konferencji. Obecnie jest powszechne „sprawdzam”. Dotyczy to także jakości zaleceń etycznych na czasy wyjątkowe. Jeśli nie zrobiono tego w okresie spokoju, tym bardziej nie będzie na to czasu podczas epidemii. Nie wszyscy lekarze zdają sobie sprawę z jakimi problemami przyjdzie im się zmierzyć. Jak trudne będą to decyzje, jak ważne będzie ich odpowiednie przygotowanie, nie tylko w zakresie diagnostyki i terapii.

Pierwszym wyzwaniem będzie reanimacja. Trzeba ją podjąć natychmiastowo, bo liczą się wówczas minuty. Co zrobić, jeśli dostaniemy wezwanie do chorych podejrzanych o zakażenie lub wręcz zakażonych przebywających w izolacji. Aby tam się dostać, personel ubiera się w strój ochrony osobistej z zachowaniem określonych procedur. Trwa to jednak kilka minut, bezcennych w przypadku reanimacji. Łatwiej będzie podejmować decyzje u chorych zakażonych, wówczas z pewnością nikt nie będzie ryzykował akcji reanimacyjnej, intubacji bez odpowiedniej ochrony. Znacznie trudniej przyjdzie podejmować decyzje u chorych o nieustalonym statusie zakażenia, u osób przywiezionych „z ulicy”, o których nie będzie wiadomo, czy mieli kontakt z chorym, czy mieli objawy zakażenia. W czasach normalnych nikomu nie przychodziło do głowy, by ubierać się wówczas w strój kosmonauty, a jak będzie w czasie epidemii? Wszelka zwłoka z podjęciem resuscytacji może kosztować życie ludzkie. W obliczu epidemii trzeba zapomnieć o metodzie wspomagania oddechu usta-usta, która w przeszłości uratowała niejedno życie ludzkie, a dziś odchodzi do historii medycyny. Potrzeba nagłej interwencji przywracającej funkcje życiowe uzasadnia stworzenie w szpitalach zespołu gotowego do udzielania pomocy kwalifikowanej przez 24 godziny, który stale jest odpowiednio zabezpieczony przed zakażeniem. Rozwiązanie takie jest stosunkowo proste w szpitalach zakaźnych, ale powinno być realizowane w każdym szpitalu i zespole ratunkowym. Tak przygotowane również od strony sanitarnej zespoły powinny być w stałej gotowości. Łatwo to zorganizować w dużych placówkach, ale znacznie trudniej w małych. Doświadczenia kanadyjskie wykazały, jak skuteczne jest powołanie w szpitalach zespołów szybkiego reagowania, które w świetle danych z okresu epidemii powinny być rutynowo odpowiednio chronione.

Trudne decyzje staną przed specjalistami zabiegowymi, którzy będą kwalifikować chorych do operacji. Na ile zakażenie lub tylko jego podejrzenie wpłynie na realizację różnego rodzaju zabiegów. Trudno sobie wyobrazić, że przestaniemy operować w okresie pandemii. Na ile jednak dobro chorego, a na ile bezpieczeństwo personelu medycznego będzie brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o wykonaniu zabiegu. Część operacji można wykonać w późniejszym terminie, choć znacznie wydłuży to i tak bardzo długi czas oczekiwania na planowe operacje po ustąpieniu epidemii. Niektóre zabiegi będą wykonane bez wahania ze wskazań życiowych. Pozostanie jednak szeroka strefa sytuacji pośrednich, w których ocena nie będzie jednoznaczna i warto się zastanowić, jakie postępowanie będzie wówczas optymalne. Ważnym etycznym zagadnieniem będzie zdefiniowanie czyj interes był nadrzędny przy podejmowaniu decyzji. W czasach spokoju powtarzamy do znudzenia, że dobro chorego jest najwyższym prawem. Czy tak samo będzie w czasach epidemii?

strona 1 z 2
Zobacz także

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!

Partnerem serwisu jest