Prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych nie należy mylić z publicznym ubezpieczeniem zdrowotnym będącym elementem polityki społecznej państw. W istocie pomiędzy nimi jest bardzo wiele różnic, a można nawet stwierdzić, że drugi rodzaj ubezpieczeń jest zaprzeczeniem tych pierwszych.
Premier i minister zdrowia poinformowali mnie, że sytuacja wygląda lepiej, niż się spodziewali. Patrząc tydzień do tygodnia liczba zakażeń jest raczej spadająca. Obawiali się, że sytuacja po świętach może być gorsza – mówił prezydent Andrzej Duda po posiedzeniu Rady Gabinetowej. W czwartek Polska znalazła się na 3. miejscu na świecie pod względem liczby zgonów.
Czy szczepienia w Rzeszowie są dla wszystkich bez względu na wiek? Czy to element kampanii wyborczej? Ile prawdy jest w świątecznych „newsach”? Czy polityczne harce wokół szczepień im służą?
Są dowody na odwrócenie trendu trzeciej fali – mówi minister zdrowia. Najtrudniejsze jednak ciągle przed nami. Czy po świętach nie będzie odbicia w zakażeniach? Wszystko zależy zarówno od indywidualnych decyzji związanych ze spędzaniem świąt, jak i decyzji dotyczących obostrzeń, które zapadną w przyszłym tygodniu.
To drobny błąd, za który minister Michał Dworczyk przeprosił – bagatelizuje sprawę większość polityków PiS. Czy roller-coaster, jakiego doświadczyła wczoraj Polska, a przynajmniej część żywotnie zainteresowana szczepieniami przeciwko COVID-19, to rzeczywiście „drobny błąd”? I jakie wnioski możemy wyciągnąć po tym doświadczeniu?
... jest kilka istotnych wątpliwości dotyczących pomysłów na ich masową realizację.
Niemal wszystkie partie udowodniły, że nie chcą i nie wiedzą jak zbudować sprawny system ochrony zdrowia. Gdyby zatem oddać tę sprawę politykom, należałoby podsumować: beznadzieja przy braku alternatywy. Wniosek nasuwa się sam: trzeba zaproponować społeczny projekt naprawy publicznej ochrony zdrowia.
Z pandemią generalnie radzimy sobie fatalnie, a w ostatnich tygodniach zaliczyliśmy potężne tąpnięcie, spadając o dziesięć kolejnych pozycji w rankingu Bloomberga. W tym czasie politycy po obu stronach barykady urządzają festiwal wzajemnych oskarżeń lub wątpliwej jakości obietnic.
Wiosenna fala jest wyższa niż jesienna. Tylko od naszej odpowiedzialności zależy długość jej trwania i to, czy działający na oparach system ochrony zdrowia całkowicie się nie załamie. Symptomy tego załamania widać już w niektórych regionach, mimo to u decydentów polityka po raz kolejny wygrywa ze zdrowym rozsądkiem.
Ochrona zdrowia stoi na krawędzi wydolności – tak premier uzasadniał konieczność wprowadzenia nowych obostrzeń. Skoro jest tak źle – a jest! – dlaczego rząd nie zdecydował się na wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, który pomógłby egzekwować obostrzenia? To zagadka, zwłaszcza w kontekście zapowiedzi premiera, że „nie wyklucza takiego kroku”, jeśli sytuacja za 2-3 tygodnie się pogorszy.
Walką z epidemią zarządza pięciu ekonomistów i jeden lekarz. Na czele sanepidu stoi osoba, która nie ma zielonego pojęcia o zdrowiu publicznym. We wrześniu przyjęliśmy strategię testowania, która odcięła nas od informacji o przebiegu pandemii – punktuje błędy ministra zdrowia prof. Wojciech Maksymowicz.
Jesteśmy nadal na ramieniu wstępującym trzeciej fali pandemii COVID-19. Widać wyraźnie, że szybko się uczymy, szczególnie w kwestiach wynikających z tzw. e-zdrowia, wykorzystania skromnych zasobów systemu, czy funkcji służb sanitarno-epidemiologicznych. Jednak w wielu miejscach system trzeszczy.
Przez działania pozorowane w walce z pandemią COVID-19 państwo nie tylko wywiesza białą flagę, ale zdaje się ochoczo nią wymachiwać.
Kolejne państwa wciągają Polskę na listę krajów o bardzo wysokim, albo najwyższym ryzyku pandemicznym. Mamy status taki, jaki rok temu miały Chiny, Iran czy Włochy. Trudno się dziwić, skoro trzecia fala w ostatnim tygodniu bardzo się nad Wisłą wypiętrzyła – i prawdopodobnie jeszcze nie osiągnęła szczytu.
Polska, jako jeden z niewielu krajów Unii Europejskiej, nie wstrzymała realizacji szczepień przeciwko COVID-19 preparatem firmy AstraZeneca, za co rządowi należą się słowa uznania. Ale to jedyny plus zamieszania z tą szczepionką.
Polityka zdrowotna państwa nie powinna polegać na czymś innymi niż polityka zdrowotna szpitala. W obu przypadkach powinno chodzić o to samo: żeby ludzi chorych leczyć, robiąc to jak najlepiej, a przy tym tak efektywnie, aby szpital mógł się z tego utrzymać i nie zbankrutować.
Wprawdzie MZ nie publikuje danych dotyczących wieku śmiertelnych ofiar COVID-19, ale eksperci nie mają wątpliwości: rośnie liczba tych, u których COVID-19 jest wyłączną przyczyną zgonu. Umierają coraz młodsi pacjenci, bo coraz młodsi trafiają do szpitali.
Minister zdrowia, zamiast podjąć z lekarzami konstruktywne negocjacje na temat tego, jak powinno wyglądać zatrudnienie lekarzy w publicznej ochronie zdrowia, postanowił zrealizować w praktyce „robotniczą myśl socjalistyczną” w ochronie zdrowia - pisze Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.
Od roku prowadzimy wojnę, dysponując niezbyt liczną armią, na dodatek nie zawsze dobrze wyposażoną, z brakami amunicji, paliwa a także wyżywienia - pisze Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Epidemia się rozpędza, m.in. za sprawą nowych wariantów SARS-CoV-2. Nie wyprzedzamy wirusa, działamy reaktywnie, podczas gdy kluczem do sukcesu jest podejmowanie decyzji w oparciu o wiedzę medyczną i doświadczenie innych krajów, które mówi: jeśli możesz opóźnić pojawienie się nowego patogenu, zrób to, przy użyciu wszystkich możliwych środków.